WSTĘP

27 4 0
                                        

Jestem Nicki  mam 18 lat i nie cieszę się z życia jak większość nastolatek. Nie mam chłopaka poza tym do piękności mi daleko. Mam kilku dobrych znajomych i przyjaciółkę- Victorię.  Mamy wspaniały kontakt, widujemy się prawie codziennie. Razem chodziłyśmy do szkoły, liceum a teraz zaczynamy nowe życie już jako pełnoletnie kobiety. Co prawda Vika nie ma jeszcze 18 lat ale już za dwa dni ma urodziny. Oczywiście jestem zaproszona. Victoria jest piękna i jest buntowniczką, każdy chłopak na nią leci lecz ona ku mojemu zdumieniu nie była jeszcze w ani jednym związku. Nigdy nie pytałam jej czemu tak jest ale myślę, że boi się być w związku. Victoria jest piękną niską jak na swój wie, ponieważ ma tylko 164cm wzrostu, ma krótkie blond włosy (do ramion), zwykle nosi szpilki, bardzo krótkie spódnice i topy. Ale w tych swoich odważnych lookach wygląda dodatkowo bardzo uroczo. Ja za to jestem średniego wzrostu blondynką mam 170cm. Mój look można określić jako sportowy, również mam włosy do ramion. Najczęściej nosze dresy, jeansy, i wielkie bluzy rozmiaru 8XL bardzo  je lubię ponieważ zakrywają moje nadgarstki(chyba nie muszę mówić czemu) ..... bardzo lubię to robić... daje mi to wielki spokój i odprężenie, można powiedzieć, że jestem uzależniona od samookaleczania się. Lubię to i bardzo często to robię. Victoria bardzo się denerwuje gdy widzi moje blizny ale na nie już nic nie poradzę. Każda blizna jest za coś, za to, że nikogo nie mam, za złą ocenę.... można by było wymieniać w nieskończoność.  Victoria jest moją najbliższą przyjaciółką. Jestem sierotą i wyszłam niedawno z domu dziecka. Teraz mam własne mieszkanie lecz co jakiś czas będzie przez rok przyjeżdżać do mnie kurator i psycholog bym przyzwyczaiła się do samodzielnego życia bez wsparcia rodziców. Mój tata zginął w wypadku gdy miałam 3 lata a matka rok później się powiesiła. Moja matka była alkoholiczką i biła mnie ale i tak ją kochałam... no cóż... chodziłam przez 5 lat do psychiatry bo myśleli, że nie poradzę sobie ze stratą rodziców a było zupełnie inaczej, przychodziłam do psychiatry, opowiadałam całą historię z wielkim spokojem w głosie i później wychodziłam lecz przez drzwi słyszałam rozmowę lekarki z moją opiekunką z domu dziecka, że to jest niemożliwe żeby to wszystko się stało a ja podczas wszystkich spotkań nie uroniłam ani jednej łzy. Jestem bardo silna psychicznie i często bardzo bezuczuciowa. Bywa i tyle. Nie zamierzam się zmieniać. Od tygodnia mam 18 lat i legalnie mogę kupować alkohol i szlugi. Tyle czasu na to czekałam. Victoria mówi, że palę jak smok ale cóż, dobry szlug podstawą dnia. Za kilka dni są urodziny Victorii i jestem na nie zaproszona, bardzo się ciesze. No cóż to chyba tyle.... Idę walnąć w płuco siema




Misiaki mam nadzieje że was zainteresowało. Pierwszy rozdział pojawi się w najbliższym czasie.

Królowa ŚnieguGeschichten, die süchtig machen. Entdecke jetzt