~1~

14 1 1
                                        

Zaczęło się już ściemniać. Czekałam na Chloe, z którą miałam jechać na zajęcia. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu.

18.54, no tak jak zwykle się spóźnimy

Pomyślałam, po czym schowałam telefon z powrotem do kieszeni kurtki.

Szczerze mówiąc, nie miałam jej tego za złe, że nie przyjeżdżała na czas, rozumiałam ją w stu procentach. Nie dość że studiowała i wracała późno to jeszcze zawsze dawała radę podjechać po mnie, uczestniczyć w zajęciach a po wszystkim podrzucała mnie do domu. Byłam jej bardzo wdzięczna za to wszystko, bo dodatkowo znajdowała czas żeby pogawędzić sobie ze mną chwilkę. No tak...ta chwilka trwała zazwyczaj godzinę albo i dłużej ale co poradzić na to, że obie byłyśmy niezłymi gadułami? A po za tym bardzo lubiłam z nią rozmawiać. Zawsze mnie wysłuchała i   potrafiła doradzić.
Czasami zapominałam o fakcie, że jest ode mnie aż o 7 lat starsza. Zupełnie tego nie odczuwałam.
Co prawda kiedyś nie byłam z nią tak blisko, dopiero od czasu jak zapisałam się na zajęcia taneczne na które ona uczęszczała od ponad 10 lat kontakt znacznie nam się poprawił.

Z rozmyślań wyrwał mnie dźwięk podjeżdżającego samochodu i blask świateł. Uśmiechnęłam się i wpakowałam swoje cztery litery do środka.
-Heeeej! I jak tam? - zapytała jak zwykle roześmiana i pełna energi
Chloe
-Siemaneczko - dopowiedziałam - tyyyle się ostatnio działo, że to jakiś totalny hit, nie wiem czy z dzisiejszymi opowieściami się wyrobimy - obie wybuchłyśmy głośnym śmiechem po czym ruszyłyśmy w drogę.

-Kumasz to, że w końcu nauczyłam się tego kroku? Myślałam że nigdy go nie ogarnę, ale kiedy wracałam że szkoły nogi same zaczęły układać się w rytm piosenki. Miałam ochotę krzyczeć wtedy na całą ulicę - zaśmiałam się
-Wow, poważnie? No to gratulacje, ale zobaczysz że dzisiaj na bank będzie coś jeszcze bardziej skomplikowanego-odparła - po za tym nie wiem czy Ci już mówiłam, ale Noah ostatnio do mnie napisał!
-Poważnie!?
-Tak! Oczywiście nie wyświetliłam tego od razu, pomyślałby pewnie ze mam nie równo pod sufitem. Czekałam chyba z 10 min ale to trwało dla mnie jak wieczność!
-10 min i uważasz że to odpowiedni czas? Hahahaha no to nieźle-powiedziałam
-Ej ale i tak długo wytrzymałam, a na pewno było lepiej niż ostatnim razem-Chloe spojrzała się na mnie rozbawionym wzrokiem
-Oj no to to prawda, wyświetlanie 10 min po jest tysiąc razy lepsze od sekundy - zaśmiałam się.

Po dotarciu na miejsce rozmawiałyśmy jeszcze chwilę. Później musiałyśmy się rozdzielić, bo byłyśmy w innych grupach wiekowych. Nie było mi z tego powodu szczególnie smutno, tutaj też miałam swoich znajomych.
Ledwo po przekroczeniu progu w drzwiach, rzuciła się na mnie Charlie i mocno mnie wyściskała. Odwzajemniłam uścisk.
Bardzo dawno się nie widziałyśmy, rozchorowałam się na dobre i nie chodziłam przez miesiąc na zajęcia.Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie miałyśmy ze sobą kontaktu.

Charlie była dla mnie jak siostra. Wiedziała o mnie dosłownie wszystko, ja o niej z resztą też. Często żartowałyśmy sobie, że nawet gdybyśmy się pokłóciły to nie zerwiemy przyjaźni bo za dużo o sobie wiemy. Kochałam ją całym serduszkiem, często spotykałyśmy się na nocki, jeździłyśmy na zakupy, na jedzenie i po prostu spędzałyśmy ze sobą masę czasu.

-Jezu!Olivia! Bejbe ty moje, krowo jedna nigdy więcej nie choruj mi na tyle czasu! - krzyczała Charlie, śmiejąc się przy tym głośno
-Przepraszam? - odparłam po czym również zaczęłam się śmiać .
Po krótkiej rozmowie weszłyśmy na salę aby się trochę rozciągnąć i rozgrzać. Wszystko bylo w porządku, wręcz wspaniale mogłabym powiedzieć, dopóki nie zobaczyłam Ethana.

Wysoki, dobrze zbudowany brunet z lekko kręconymi włosami i niebieskimi oczami. Jak zwykle otaczała go grupka chłopaków a dziewczyny kleiły się do niego jak na klej. On tylko uśmiechał się  swoim nieznośnym usmieszkiem i skierował wzrok w moją stronę.

Yayımlanan bölümlerin sonuna geldiniz.

⏰ Son güncelleme: Mar 26, 2020 ⏰

Yeni bölümlerden haberdar olmak için bu hikayeyi Kütüphanenize ekleyin!

STREET DANCE Hikayelerin yaşadığı yer. Şimdi keşfedin