Właśnie dostałam list z Hogwartu, i pokazałam go siostrze. Powiedziała, że za dwa dni idziemy kupić rzeczy potrzebne do Hogwartu.
Dwa dni później
Gdy było południe siostra prowadziła mnie do miejsca, gdzie było przejście do sklepów z magicznymi rzeczami i bankiem gringotta, ale powiedziała żebym popatrzyła na zwierzęta, i poprowadziła mnie pod wspomniany sklep. Nagle usłyszałam jakby... Papugę? Spojrzałam się w stronę, z którego dobiegł głos. Tak, to była papuga. Piękna papuga. Miała czarno-niebiesko-zielone upierzenie i końcówki skrzydeł oraz ogona czarno-czerwono-żółte i czarne oczy. Musiałam ją mieć. I nagle przyszła moja siostra z pieniędzmi, a ja usłyszałam, że ktoś mówi, że widział piękną papugę, a ja wiedziałam, o którą chodzi. Poprosiłam moją siostrę, żeby kupiła mi tą papugę, i się zgodziła, i poszliśmy do Olivandera, żeby kupić różdżkę, tymczasem ona poszła kupić inne rzeczy.
Witajcie w mojej drugiej opowieści.
Nie wiem czy się podoba ale mnie to nie obchodzi.
BAJJJ!!!
156 słów.
VOUS LISEZ
W Rawenclaw jest fajnie.
FanfictionJestem czystokrwistą czarownicą i nazywam się Marysia Pak-Choi. W te wakacje dostałam list z Szkoły Magii i Czarodziejstwa, Hogwartu. Jeszcze nie wiem, do jakiego domu trafię, lecz mam nadzieję, że poznam kogoś fajnego. Mam też siostrę, Julkę, która...
