Poobrywali mi listki.
Urwali płatki.
A teraz oczekują, że obrosnę w pączki.
Czuje olbrzymi ból w mojej łodydze.
Usycham niczym człowiek z tęsknoty za swoją miłością, jednak nigdy nie było mi dane kochać i być kochaną.
Nie ruszam się wiec nikt nie sądzi, że czuje. A czuje, czuje ból.
Ból po odcięciu mnie od korzeni i wsadzeniu do wazonu z zimną wodą. Zimną tak jak twoje spojrzenie, które nie widzi we mnie nic oprócz taniego prezentu w ramach pocieszenia po zadanych ranach.
ESTÁS LEYENDO
💞~Śmieć~💞
PoesíaByć może to nigdy nie powinno być udostępniane. Pewna cześć mnie nie chce dzielić się tymi tekstami. Bo po co dzielić się swoimi słabościami? Cóż, potrzebuje miejsca gdzie mogę raz na zawsze wyrzucić z siebie całe te gówno. Wiec to jest mój mały śmi...
