Kilka słów wstępu. Opowieść o organizacji AAHP (Arab And Hindus Power) pokazuje ich walkę o ich wolność oraz miasto. Żyją w Twarogach Ruskich, w Syrii. Ta organizacja zajmuje się walką z nierównością. Rządzi tą organizacją Naczelne Gubernatorstwo (NG), czyli sk1ppy i schabowy. Generałami (i głównymi bohaterami) są : Bakayoko, Chokka, Wieslaw Bienko, Bożydar Tuszyn. Znajdują się też postacie epizodyczne. Zapraszam was już do czytania, życzę becz00ni kodeks cywilny.
Słoneczny maj. Kwiaty budzą się ze snu, zwierzęta kwitną, Araby pod władzą Sułtana wychodzą z więzień na przepustce. Bakayoko wychodzi na spokojny spacer wraz z Chokką. Piękne renesanowe kamienice, ogrody pełne mleczy. Gdy przeszli ulice Urzędniczą, skręcili w ulice Gwiezdnej Floty. Mijali tam uniwersytet, w którym Chokka studiował Mechatronikę Tereoretyczną. Widzieli też szkole Freestyle'u Taco Hemingway'a, gdzie Asim Maher ćwiczył swoje teksty na bitwę rapu z Mewą Sarną. Kiedy przechodzili obok Ratusza Twarogów Ruskich, Chokka rozpoczął rozmowę. Miał fioletowe oczy, co świadczyło że ćpał muszle klozetową.
-Bakayoko, pamiętasz ten smród w Twoim pokoju?
-Jeszcze się kurwa pytasz? Moim rybkom woda ztwardniała, a ja dostałam świńską grypę.
-Bo...
-Chokka, jak znowu brałeś od nas muszle klozetową i przez to wybiło szambo to masz prze-
-Nie chodzi mi o to
-Czyli tak??
-O kibel chcesz się kłucic?
-Mów o co Ci chodzi bo będziesz Smoleńskiem, a ja brzozą.
-Bo... ten tygodnik Siarkowych Syrenek XL,
Tak jakby... Wybuchł.
-CO KUR! A Pan co się gapi?! Poczekaj, jak to WYBUCHŁ?
-Noo... Takie fajne cukierki w papierowym czymś Achteng? Czy Achtung? Nie pamiętam. W każdym razie, odpakowałem to, urwalem kawałek muszli i ją w bongo zapaliłem, a to gówno zaczęło syczeć i pie*dolło. A potem z szuflady wydobywał się zielony dym w kształcie czaszek.
-ODPALIŁEŚ ACHTUNGA W MOIM POKOJU?
-No bo u Ciebie jest najlepszy klozet, a z tym achtungiem to przy okazji
-PRZY OKAZJI, PIE*DOLNĄŁ CI ACHTUNG?
-Boooże, jak zajaram to też widzę syrenki i to na żywo
-Chokka, jesteś głupi czy głupi?
-Naćpany.
-W tej szufladzie były bułki z salami od wiedźmy Egle.
-ups.
Bakayoko nie mówiąc nic, poszła do bazy. Jej czarny kolor skóry zmienił się na czarniejszy. Można było zauważyć błysk w jej oczach, jakby była po grzybkach. Nie mylicie się, wzięła Grzybencja Pospolitego. Gdy była już na skraju ulicy Gwiezdnej Floty, zauważyła coś dziwnego, a chwilę później dźwięk, który swym piskiem odebrał jej słuch na kilka sekund. Kilka minut później zauważyła przemieszczające się wojsko w stronę Twarogów Ruskich - ich miasta. Grzybki nagle przestały działać, jakby ktoś ją uszczypnął. No bo ją uszczypnął. To był Chokka, któremu muszla klozetowa też przestała działać, jakby ktoś go uszczypnął. No bo go uszczypnął. Nie. To nie był biegnący na pomoc Sanogo, tylko zwykły pedofil, który od razu uciekł. To był szok. Ich ukochane miasto, które odbili już nie raz, znowu mogło stracić niepodległość. Dotarli prędko do bazy, poinformowali wszystkich, zorganizowali ewakuację i wycofali się na wzgórze Listonosza Pata. To były Turasy. Chciały odbudować swoją potęgę i zyskać wpływy na bliskim wschodzie. Ich Armia była świetnie wyposażona. Granaty z koronawirusem, beta Google maps'a, no i pistolety na kulki.
-TURASY! TURASY! Ewakuacja! Co to Ku- Nie, to nie może być reggae.
*odgłosy Kamila Bendarka*
-Jezus kur*wa Maria, nie będę tego komentować, spierniczamy na góre Pata.
-TALIZMAN Zaklętych SŁÓW- Bakayoko!?
-Nie, Shrek.
-Aaaaaa
-JPRDL, Ewakuacja! TURASY POD MIASTEM.
-Jak to Turasy?!!
-Brać broń, budzić resztę, będę czekać w bunkrze Pata.
-SALUT!
-SALUT!
W niecałą godzinę obrona Twarogów Ruskich zawiodła, a Armia Turecka wkroczyła do miasta. Bezwzględni Turcy, niszczyli wszystko, mordowali ludność, a obrońcy Syryjscy oraz agenci organizacji AAHP byli bezradni. Krzyki, płacze i huk pocisków to wszystko co było słychać. Serce się kraje, ale nie mogli nic zrobić.
Ich wojsko rozpadłoby się podczas ataku. Zakrwawione ulice, oddziały przemieszczające się po mieście. Zadaniem Dywizjonu Bakayoko było zadanie jak największych strat Kebabom, odnalezienie dywizjonu Bienka, a potem bronić się na bagnach Shreka i próbować się utrzymać. Wzgórze Listonosza Pata było strzałem w dziesiątkę. Kebaby padały jak muchy, dopóki nie przynieśli artylerii, strzelającej shurikenami z koronawirusem.
Dzięki właściwościom tytanowej obudowy, Chokka zadzwonił z NOKII 3310 do Dywizjonu II.
-Halo?
-Kręcę instastories w kościele, oddzwonię.
-Turasy atakują
-Jestem w dolinie Skurgwy. Jak niby mam się dostać na bagna Shreka?
-Wsiadaj w ciągnik i jedź na linie frontu. Proste.
-A paliwo?
-Firmowe.
-Dobra, przelecę się moim dżetem.
Bienko do dyspozycji miał wiele różnorodnych broni, jednak wziął tylko kilka, aby pomieścić się do swojego dżeta 11 pro max. Były to:
-sokowirówka z drukarki 3D
-długopis Remka za 299,99 złotych polskich
-shurikeny z wszczepionym koronawirusem
-mikro granaty odłamkowe pod postacią owocu granatu.
Niecałe 3 godziny i 27 minut później, leciał papierowym samolotem modelu A3 (technicznym). Lot trwał stosunkowo krótko. Wylądował nieopodal chaty Shreka, gdzie czekał na I dywizjon.
Wiesław poszedł na kawkę do Shreka. Porozmawiali o zmianach klimatycznych na Jowiszu, ilości kalorii w koronawirusie i najnowszym pakiecie Siarkowych Syrenek z kodeksem karnym. Kiedy II dywizjon przekroczył granice Syrii i wkroczył na bagna, Bienko wraz ze swoimi szerogowcami wyruszył na spotkanie z nimi. Wycienczeni walkami i szybkim odwrotem, wyłonili się zza horyzontu.
Bohaterowie, którzy uciekają ze swojej ojczyzny. Nie mieli wyboru. To tak jakby wskoczyć w paszcze jamnika. Gdy nareszcie się spotkali zasalutowali sobie i zaczęli obmyślać plan dalszej walki.
-SALUT!
-SALUT!
-Zgubiliście ich?
-W sensie Bendarka? Tak
-W sensie Kebabów
-Tak, pokonanie bagien trochę im zajmie.
-Tu są shurikeny z szczepem koronawirusa,
tam nade'y, a resztę broni ma płk. Tuszyn.
-A muszle macie, bo Chokka dostanie zaraz odpału reggae i Bendarka znowu ściągnie.
-Nie, ale mogę ją zrobić ze stopu dywanu, pary wodnej i muszli klozetowej z IKEI.
-to po co ci dywan i para wodna?
-jakby śmierdziało to para to pochłonie, a dywan jest do podcierania wrażliwej dupy
-Podcierasz się dywanem? A poza tym Chokka i tak tylko to wyćpie, a zesra się pod siebie.
-Eee nie. Znaczy nie ważne. Jaki jest dalszy plan?
-Możemy kampic na bagnach i stracić mniej terytorium albo wycofać się na klify tomalixowe i góry doliny Skurgwy.
-Radziłabym utrzymać bagna, a potem ewentualnie się wycofać.
-A jak nas okrąża na bagnach?
-Chokka zrobi bunkry które będą chronić flanki. Studiował Mechatronikę Tereoretyczną.
-Jak już coś zrobi, to laboratorium narkotyczne.
-On nawet nie umie pisać, co najwyżej naklejki na mesie wysyłać.
-Dobra, następna sprawa. Macie informacje o dowódcy Turasów?
-Tak, znaleźliśmy jego zdjęcie. Oto on.
KAMU SEDANG MEMBACA
ARAB AND HINDUS POWER WOJNA NEFUDSKA
Fiksi SejarahOpowieść o zmaganiach bohaterów z Twarogów Ruskich w Syrii. Walczą o niepodległość i prawa każdej rasy. PONIŻSZE FANFIKI / PODKORLORYZOWANE HISTORIE, NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ, PROPAGOWAĆ COKOLWIEK, A TYM BARDZIEJ KORONAWIRUSA. Dla jasności: T...
