DZIEŃ JAK CODZIEŃ?

3 0 0
                                        

Więc rano wstałem... Byłem przekonany że jest sobota a tu piątek.
Zdałem sobie sprawę że nie mam odrobionych zadań domowych...
Myślę sobie że zrobię je na przerwach, bo była to moja jedyna szansa. No narazie nie ma co zawracać sobie głowy szkołą... Ale byłem tak zaspany(spałem jakieś 4h bo pisałem na grupie klasowej...pozdrawiam) że prawie zrobiłem sobie parówki a przecież piątek. W ostatniej chwili się zorientowałem i zrobiłem sobie jajecznice. Była bardzo dobra tak swoją drogą... No ale musimy wrócić do tematu: szkoła. Na szczęście pierwsza lekcja to matma na którą zadania nie było. Ale pani musiała zapytać i zgadnijcie kogo...no oczywiście mnie. Więc zaspany człowiek wstaje z ławki i patrzy na nią z miną: zlituj się nade mną.
No ale tak się nie stało. Dobrze że jako tako znam matmę noi odpowiedziałem na pytania. Odpowiedziałem na wszystkie ale zamiast 5 dostałem 1 plusa :(.
Stresowałem się tylko dlatego by dostać "+", no niema to jak szkoła ahh...
No nic, ważne że zaraz zadzwonił zbawienny dzwonek i moja klasa wybiegła z sali. Ja sam pobiłem swój rekord na dystans 10m😁.
No to teraz historia, no za 10min ale ja muszę jeszcze zrobić zadanie.
Okazało się że nie było ono długie więc zdąrzyłem napisać. Śmieszne bo niektórzy siedzieli nad nim(zadaniem) godzinę i dostali 4 a ja 5minut i dostałem 5. Szczerze współczuję bo dla nich śmieszne to nie jest. Co mogę powiedzieć nudna lekcja minęła ale tym razem wolno opuściłem klasę. Potem Polak na którego mieliśmy napisać wypracowanie...najgorzej bo nie zdąrze napisać tego w 10min.
Ale mój fart mnie i tym razem uratował, bo do naszej szkoły przyjechał podróżnik... Noi opowiadał, opowiadał, wszystkimi oprócz zafascynowanych Afryką ludziom się nudziło. Trwało to na tyle długo że jak się skończyło została ostatnia lekcja religia. Na niej był po prostu luzik.
No wychodzimy ze szkoły i idziemy do żabki na hot-dogi. Powiedziałem panu który akurat obsługiwał żeby dał mi losowe sosy. Ten sobie chyba ze mnie zażartował, bo dostałem majonez i jakiś w cholerę ostry sos.
Niestety straciłem 5ziko bo hotsa wyrzuciłem. Potem po naprawdę stresującym dniu poszedłem do domu i już cały dzień spędziłem na łóżku...

================================
Dzięki za przeczytanie tego tekstu
Przepraszam że kończę go w sobotę ale w piątek nie miałem już siły..
Jeszcze raz dzięki i heja.
Miłego dnia.
================================

Z_ŻYCIA_WZIĘTEStories to obsess over. Discover now