1

748 28 21
                                        

*DRACO*

- witaj mój drogi- powiedział Voldemort szyderczo sie uśmiechając
-zapewne zastanawiasz się dlaczego cię tu sprowadziłem- to prawda zastanawiałem się od kiedy dostałem list z nakazem przybycia do zakazanego lasu.

-Mam dla ciebie pewną misje- oznajmił i znowu się  uśmiechnął.
- ja-jaką?-wydukałem z siebie.Cholernie nie chciałem tu być nie popieram Voldemorta ani nie mam najmniejszej ochoty na wykonywanie jego poleceń ale jednak to robie pod naciskiem mego Ojca którego z całego serca nienawidze.

-musisz się zbliżyć do pottera- oznajmił.
-ŻE CO KURWA!-Szybko zakryłem usta  wiedząc że już po mnie. Czarny Pan wstał i podszedł do mnie chwycił mnie z kołnierz i rzucił mną o drzewo.
-TO CO SŁYSZAŁEŚ SMARKU-krzyknął. I kopnął mnie w brzuch.

-A-ale jak mam to zrobić?- ledwo co mogłem coś powiedzieć z bólu który mi towarzyszył.
-NIE OBCHODZI MNIE JAK TO ZROBISZ MASZ TO ZROBIĆ I JUŻ-wrzasnął po czym sie depertował i zostawił mnie samego w środku lasu...Super.Nie dość że rzuca mną o drzewa to jeszcze porzuca w środku lasu i karze sie zbliżyć do mojego największego wroga.NO NORMALNIE NAJLEPSZY DZIĘŃ EVER.

Wstałem powoli ponieważ ledwo co mogłem sie ruszać i udałem sie w strone Hogwartu.Kiedy byłem już na błoniach coś uderzyło mnie w głowe czułem przeszywający ból w mojej czaszce. Przyłożyłem rękę do głowy i poczułem jakąś ciepłą maź. Zemdlałem

--------------------------------
224 słów❤
Jest to moje pierwsze opowiadanie i przepraszam za wszelkie błedy

Mam nadzieje że nie wyszło okropnie i jakoś da sie to czytać[ ± _ ± ]

Misja Do Wykonania [DRARRY][Wolno Pisane]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz