Ciemność.
Była to pierwsza rzecz jaką ujrzała.
Po chcwili jednak pojawił się obraz.
Był on jednak zamazany.
Zobaczyła dwie czarne postacie: jedna z niebieskimi oczami, a druga z żółtymi...
W pomieszczeniu nic więcej nie dostrzegła.
Obie postacie nachylały się nad nią jeszcze przez około dwie minuty, później spojrzały na siebie nawzajem.
Znów ciemność.
...
Zamknęła oczy.
Obudziła się dopiero pod drzwiami wysokiego wierzowca w mieście.
Siedziała w średniej wielkości brązowym zamkniętym kartonowym pudełku.
Do jej audioreceptorów docierał pewien szum i delikatne stukanie, którego nigdy nie słyszała.
Przez małą szparkę zobaczyła co znajduje się poza pudełkiem.
Była noc.
Przed sobą zobaczyła metalowe drzwi, które właśnie się otworzyły.
Z pomieszczenia wyszła wysoka postać o fioletowawo-czerwonym odcieniu lakieru 'zbroi' i szczupłej sylwetce.
Postać pod nosem posiadała również coś, co przypominało ludzkie wąsy.
Były długie i w kolorze białym.
Zaskoczony bot przykucnął i zabrał pudełko do środka.
Wszedł do windy i wystukał numer piętra 36
Gdy już dojechał na wybrane piętro
otworzył pudełko, a jego optyką ukazał się mały Cybertrończyk! (Sparkling)
Bot nie wiedział co począć z takim sparklingiem i już mu na myśl przyszło, aby oddać ją do innego Cybertrończyka, ale widząc jak ta mała istotka spogląda na niego, wstrzymał się z decyzją.
Bot wsadził obie dłonie pod jej plecy i wyciągnął z pudełka. Była tak mała, że zmieściłaby się na jednej dłoni. Cybertrończyk zaczął się jej przyglądać.
Pierwsze, co rzuciło mu się w optyki to były jej piękne duże szmaragdowe oczy wpatrujące się w niego.
Jej źrenice miały biały kolor z mniejszym zielonym kółkiem w środku.
Prawie cały lakier miała pomarańczowy, tylko gdzieniegdzie były jasnoniebieskie elementy.
Kolor jej cery był jasnoszary.
Przy nosie z prawej strony posiadała małą czarną kropeczkę.
Na czole znajdował się taki jakby 'róg'.
Cybertrończyk postanowił nazwać ją 'One'
Dał jej pokój piętro niżej.
Starszy bot zajmował się nią przez około 8 lat. (8 ziemskich lat)
W dziewiątym roku życia zaczął uczyć jej samodzielności, lecz dalej pomagał jej w niektórych rzeczach.
Nauczył ją również samoobrony i sztuki walki.
One z charakteru była pomocna, miła, zawsze posłuszna opiekunowi ale bardzo nieśmiała i nieufna do innych.
Żadko okazywała emocje.
Pewnego dnia zabrał ją w pewne miejsce, gdzie One zobaczyła dużo cybertrońskich pojazdów stojących obok siebie.
Samolot, samochód, łazik, pociąg, ciężarówkę oraz helikopter (coś na wzór helikopteru)
Jej opiekun puścił jej rękę, a ona podeszła do samolotu przyglądała mu się uważnie.
Coś podpowiadało jej, aby go 'zeskanować', ta uczyniła to bez zawahania.
Po kilku sekundach była już w trybie pojazdu, lecz 'odtransforowała' się i popatrzyła na swojego opiekuna.
Ten miał skrzyżowane ręce i uśmiechał się do niej opierając się o scianę.
Mina One wyrażała zadowolenie.
Po chwili odwróciła się spowrotem w stronę pojadów.
Odeszła od samolotu i przyglądnęła się ciężarówce.
Opiekun oświadczył jej, że ani on, ani ona nie mogą być dwoma pojazdami na raz.
One całkowicie zignorowała tą informację i zeskanowała drugi pojazd i przetransformowała się w niego.
Podjechała do opiekuna i wróciła do formy robota.
Uśmiechnęła się co spowodowało, że opiekun też się uśmiechnął.
W trybach pojazdu wrócili do domu.
Po kilku dniach opiekun rozmawiał z One na temat Cybetronu i jego mieszkańców.
Opowiadał jej o Iaconie, Kaonie oraz innych miastach.
Ta nie była zainteresowana jego opowieciami, ponieważ patrzyła się na ścianę obok.
Po chwili westchnęła i transformowała się w... samolot!
Opiekun był zaskoczony.
Otworzył usta ze zdziwienia i zastygł w ruchu.
- A... ale jak? - zapytał z niedowierzaniem One.
Przecież Cybertrończycy nie mogą...
One zaczęła latać po pomieszczeniu.
Czyżby rasa ewoluowała?... - opiekun zadał sobie pytanie w myślach.
Po tym zdarzeniu powiedział One, aby zleciała tu do niego, ta natychmiast wykonała jego polecenie.
One, muszę Ci o czymś powiedzieć.
Femme przetransformowała się w robota i usiadła po turecku przed nim.
-Jesteś pierwszym przedstwicielem nowego wariantu rasy Cybertrońskiej.
One nic nie powiedziała, tylko spojrzała na niego z ciekawością.
-Sądze, że powinnaś mieć inne imię.
-Hmm...
-...
-'Triple-1'
-Podoba Ci się? -Zapytał opiekun.
Femme przytaknęła.
-Triple-1 - powtórzyła i uśmiechnęła się.
--
I w tym momencie skończę tą opowieść. Mam nadzieję, że wam się podobała. :)
Wiem jest trochę za mało opisu pomieszczeń sorki.
Zdradzę wam, że w następnej opowieści opiszę spotkanie Triple-1 z Orionem Pax.
A i pamiętajcie, że Triple-1 to R-Blaze.
Jakby co z czasem zrozumiecie dlaczego tak jest.
Zdradzić wam kim jest 'opiekun'?
Otusz jest to Alpha Trion :D
Akcja dzieje się na Cybertronie w czasach złotej ery, lecz za niedługo już tak nie będzie...
Jeśli znalazłeś/aś jakikolwiek błąd ortograficzny lub literówkę, powiadom mnie o tym!
Dziękuje za przeczytanie!
~merrtfdevil
--
