Pierwszy raz zobaczyłam go przez okno kawiarni. Stał na chodniku i pozwalał, by deszcz moczył jego ciemne włosy. Ubrany w lekką brązową kurtkę i dżinsy, nie wyróżniał się z tłumu. Ludzie pod parasolami mijali go, jakby wcale go nie zauważali. Spojrzałam prosto w jego oczy. Spojrzenie nie było wrogie, po prostu patrzył na mnie intensywnie. Poczułam się nieswojo. Poprawiłam się na krześle i szybko odwróciłam wzrok.
– Halo, ziemia do Józefiny.
Julia pstryknęła palcami przed moimi oczyma.
– Przepraszam, zamyśliłam się – powiedziałam skruszona, ale coś kazało mi ponownie spojrzeć w okno.
Tajemniczy mężczyzna zniknął, a ja, nie wiadomo dlaczego, odetchnęłam z ulgą.
– No, opowiadaj, jak wam się układa z Mateuszem? – zapytała Julia, mieszając w pucharku z lodami.
Popatrzyłam na swój talerz z szarlotką i stwierdziłam, że przeszła mi ochota na ciasto. Tajemniczy mężczyzna sprawił, że straciłam humor na pogaduchy z przyjaciółką.
– Dobrze – odpowiedziałam wymijająco.
– Coś nie tak? – zapytała Julia, wyczuwając zmianę mojego nastroju.
– Nie, nic, tylko… – urwałam, nie wiedząc, jak miałam jej powiedzieć, że gość stojący w deszczu i patrzący na mnie przez szybę napędził mi stracha.
– No, wyduś to z siebie, Fincia – powiedziała z uśmiechem Julia.
– Po prostu poczułam niepokój – zaczęłam niepewnie, zerkając przez okno.
– To przez Mateusza? – zapytała czujnie.
– Co? Nie. – Pokręciłam głową. – Przed chwilą za oknem stał taki dziwny mężczyzna. Patrzył się na mnie…
– Uuu, wpadłaś komuś w oko – powiedziała ze śmiechem Jula.
Jednak ja nie czułam się mile połechtana. Czułam się obserwowana w taki nachalny i nieprzyjemny sposób. Popatrzyłam w okno, ale nie wypatrzyłam nigdzie dziwnego mężczyzny.
– No to jak wam się układa z Mateuszem? – podjęła przerwany wątek, wcale nie przejmując się moimi wątpliwościami.
– Dobrze – mruknęłam.
Julia pokręciła głową.
– Kochana, coś przede mną ukrywasz.
Westchnęłam. Problem w tym, że nic nie ukrywałam. To przez tego gościa czułam się zupełnie rozbita, jakby dopadło mnie jakieś złe przeczucie. Miałam wrażenie, że to nie było nasze ostatnie spotkanie.
– Przepraszam, ale powinnam się już zbierać – powiedziałam ze smutkiem.
Nie wiedziałam dlaczego, ale przyszło mi do głowy, żeby poszukać tego mężczyzny i zapytać, o co mu chodziło.
– Fincia… – Przyjaciółka pokręciła głową. – Tak się nie robi. Jeśli masz jakiś problem, to powiedz. Ja cię wysłucham i pomogę.
– Nie mam problemu z Mateuszem – jęknęłam – To ten facet tak mnie wytrącił z równowagi. Stał tam, przy tamtej lampie. – Wskazałam palcem. – I obserwował mnie. Nie wiem, jak długo na mnie patrzył, bo zauważyłam go dopiero przed chwilą.
– Fincia, spokojnie – powiedziała zaniepokojona Julia. – Już sobie poszedł.
Julia miała rację, gościa już dawno nie było, a ja panikowałam, jakby wciąż się na mnie gapił. Westchnęłam i pokręciłam głową, odganiając ponure myśli. Uśmiechnęłam się do Julii i chwyciłam widelczyk. Postanowiłam ratować nastrój spotkania i powiedziałam:
YOU ARE READING
On
Mystery / ThrillerKsiążka ma tytuł "On" i jest thrillerem erotycznym. Główna bohaterka Józefina poznaje tajemniczego Andrzeja. Uroczy i niezwykle przystojny mężczyzna uwodzi ją. Jednocześnie ktoś ją prześladuje, zostawiając tajemnicze liściki za wycieraczką jej samoc...
