typiara

286 11 13
                                        

Pewnego wieczoru jakaś typiara chodziła samotnie, bez powodu po lesie było bardzo ciemno i strasznie. Wtedy usłyszała szmer liści i trzaski gałęzi. Coś się do niej zbliżało...

- Co za chuj może łazić po lesie o tej godzinie?- zapytała samą siebie.

W tym momencie wyszła przed nią sarna i uciekła.

-serio o takie gówno się zesrałam?- znów zapytała - ej sarna to moje pole spadówa stąd.

W tedy zza niej wyskoczył Wilk i ją ugryzł, a ona przemieniła się w wilkołaka.

-kurwa - powiedziała na głos.

Typiara postanowiła wrócić do domu.

-mamo, bo wilk mnie ugryzł i przemieniłam się w wilkołaka - powiedziała ze łzami w oczach.

-hahhahaha wreszcie - z radością powiedziała mama - teraz mam pretekst żeby cię z domu wywalić bo do okna życia już byłaś za duża.

-yyyy aha to ja spierdalam znaleźć swojego mate, bo co z tego że jestem wilkołakiem od pięciu minut ja wiem o nich wszystko.

Typiara wróciła do lasu w którym została ugryziona i jakimś głupim sposobem znalazła swojego  przeznaczonego.

wilkołaki soł fajneStories to obsess over. Discover now