Samantha pov.
- Samantha wstawaj, bo się spóźnisz na pierwszy dzień do szkoły- krzyknęła moja mama.
-Już wstaję- powiedziałam,po czym zeszłam z łóżka.
Dzisiaj pierwszy dzień w nowej szkole. Ciekawe, czy tam znajdę jakaś przyjaciółkę.
Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej Czarne dżinsy i różową koszulkę z napisem "Baby". Weszłam do łazienki ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Włosy związałam w luźnego koka.
Zeszłam do kuchni, gdzie ujrzałam moją mamę ubierającą buty.
- Już jedziesz?- zapytałam. Moi rodzice dużo pracują i często nie ma ich w domu.
- tak. Muszę już jechac , i tak jestem spóźniona
-ok. Kiedy wracasz?
- O 22. Jak coś to dzwoń
-dobrze pa.
-pa- powiedziała i wyszła z domu .
Zrobiłam sobie płatki. Po posiłku poszłam po torbę o zapakowałam książki, po czym wyszłam z domu. Do szkoły mam 10 minut piechotą więc zdążę na czas.
Gdy doszłam do szkoły, weszłam do środka. Bez trudu znalazłam sekretariat. Zapukałam i słysząc ciche "proszę" weszłam do środka.
- dzień dobry, w czym mogę ci pomóc- zapytała sekretarka. Wyglądała na ok. 40 lat miała blond włosy i nosiła okulary.
- dzień dobry. Jestem Samantha Walker i przyszłam odebrać plan lekcji .
- a tak. Spodziewałam się ciebie. Tutaj masz plan lekcji- podała mi kartkę do ręki- masz teraz biologię w sali 218.
- dziękuję. Do widzenia- powiedziałam po czym wyszłam z sekretariatu.
Szłam korytarzem pod salę, gdy oczywiście kochana Samantha musiała na kogoś wpaść.
- patrz jak chodzisz - powiedział jakiś chłopak po czym wstał.
-j ja przepraszam- powiedziałam po czym odeszłam.
Znajdowałam się pod sala, gdy nagle przybiegła do mnie jakaś dziewczyna.
- hej, jestem Emily, a ty pewnie jesteś nowa- powiedziała a ja tylko skinęłam głową .
- Jestem Samantha.
- Wiem o tym. Miło mi cię poznac- widać, że dziewczyna ma poczucie humoru.- może chcesz do mnie wpaść po lekcjach?
- bardzo chętnie. W końcu kogoś poznam, tylko mam pytanko- powiedziałam niepewnie.
- Słucham?
- Co to za chłopak tam za toba- dziewczyna odwróciła się.
- to Alan. Szkolny badboy łamacz serc i takie inne- powiedziała dziewczyna a ja się zdenerwowałam.
-A jak na niego wpadłam na korytarzu- spytałam, a dziewczyna od razu mi odpowiedziała.
- to trochę źle chyba. Alan jest dziwny. Jego ojciec zginął w wypadku. a i jeszcze jedno Alan nie bawi się w związki. Rozkochuje dziewczynę, pieprzy się z nią a pozniej zostawia - widziałam, że dziewczyna się tym przejęła.
- rozumiem- powiedziałam i zadzwonił dzwonek na lekcje.
-siadamy razem- spytała dziewczyna
-ok
***
Siedzimy u Emily w domu i oglądamy Titanica. Co z tego, że oglądałam to już milion razy. Mogłabym oglądać to wieczność.
- Emily chodź na dół. Zrobiłem naleśniki - zawołał ktoś z dołu. Z dziewczyną od razu tam pobiegliśmy.
- a ty to kto - zapytał chłopak, gdy byłyśmy na dole.
- Jestem Samantha Walker a ty pewnie jesteś Wil - nie dane było mi dokończyć, gdyż chłopak odbiegł do mnie i przytulił.
- To ty?! Tak dawno cię nie widziałem. Jak tam u Mike?- krzyczał mi do ucha. A jeśli chodzi o Mike' a - to mój brat. Ma 20 lat i mieszka w Los Angeles.
- Tak to ja. Ja ciebie też dawno nie widziałam. A jeśli chodzi o Mike' a to mieszka i studiuję w Los Angeles.
- to daleko. A myślałem, że go zobaczę.
- przyjeżdża jakoś w tym miesiącu, więc niedługo go zobaczysz
- to świetnie - powiedział uratowany i wyszedł z domu.
- to wy się znacie?- spytała moja przyjaciółkaa, gdy zjadłyśmy naleśniki.
- ta. Przyjaciel mojego brata.
- no to fajnie- widać że przyjaciółka była szczęśliwa- ale teraz oglądamy Titanica.
Poszłyśmy z dziewczyną na górę i kontynuowałyśmy oglądanie. O 21:30 wróciłam do domu.
______________________________________
Hejka.
Mam nadzieję że książka się wam spodoba. Ten rozdział nie był zbytnio ciekawy, ale kolejne już będą ciekawsze.
Nie wiem co ile rozdziały będą dodawane, ale na pewno będą.
Do zobaczenia ❤️
KAMU SEDANG MEMBACA
Nie Bez Powodu Cię Kocham
Cerita PendekSamantha Walker ma 17 lat. Jest przeciętną, zabawną i cichą dziewczyną. Ma jedną najlepszą przyjaciółkę- Emily, Która zawsze ją wspiera. Chodzi do 2 klasy liceum. Alan Black ma 18 lat. Jest najprzystojniejszym chłopakiem w szkole, jednak to Zwykły b...
