Rano Maya, czyli moja "ukochana siostrzyczka" jak to mama każe mi mówić, obudziła mnie zrzuceniem mojej osoby z łóżka. Kopneła mnie jak to powtarza "z przyzwyczajenia" i wyszła z mojego pokoju. Na szczęście.
Ubrałam się w sweter i czarne getry, a następnie zeszłam na dół. Zobaczyłam tam Maye, oczywiście umalowaną i ubraną w spódniczkę, oraz moją mamę. Spytałam:
W- Mamo, zrobisz mi śniadanie?
Mama- A sama sobie zrobić nie umiesz?!
Ehh czego ja się mogłam spodziewać? Wzięłam chleb, posmarowałam go dżemem i usiadłam do stołu. Oczywiście nie byłam najedzona, ale wzięłam torebkę z książkami i wyszłam do szkoły.
************************************
Stałam przed kolejną przeszkodą - szkołą. Pewnie Maya znów dogada się z jej przyjaciółką i napadną mnie ze scyzorykiem w ręce. Otworzyłam drzwi i weszłam do budynku. Poszłam w kierunku mojej szafki. Kiedy otwierałam ją, poczułam, że ktoś chwycił mnie za włosy.
Odwróciłam się gdy ta osoba mnie puściła. Oczywiście za mną stała Maya.
W- Czego znowu chcesz?
M- Hmm czego ja chcę? - rzuciła we mnie książką z Angielskiego - Odrób za mnie zadanie. Masz czas do końca przerwy - i odeszła. Podniosłam książkę, schowałam moje rzeczy do szafki, wzięłam długopis i usiadłam na ławce obok.
Zaczęłam odrabiać zadanie mojej siostry. Było strasznie łatwe, ale dla niej zrobienie go byłoby wysiłkiem. Gdy napisałam ostatnie słowo, wstałam i zaczęłam szukać Mayi. Znalazłam ją z chłopakami ze starszych klas na dachu. Podeszłam do nich i jeden z chłopaków chwycił mnie i powiedział:
H- Harry jestem. Czego tu szukasz maleńka?
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
*Mam nadzieję że początek książki się spodobał* 😙
YOU ARE READING
☯Ta gorsza☯ (W trakcie)
Short StoryWeronika miała siostrę, mamę... Lecz taty, po którym odziedziczyła kolor włosów nie posiadała. Była bita przez rodzinę, a w szkole wyśmiewana przez rówieśników - a to wszystko tylko z powodu jej problemów...
