Cześć wszystkim! Jestem Yeosang, mam 17 lat i...jestem gejem. Mój chłopak to Choi Mingi, co tu dużo o nim mówić... Jest przystojny, wysoki, ma przepiękne ciemne oczy, to że takie mają wszyscy Azjaci to tylko szczegół, jest czarujący, pociągający, mówiłem już, że jest przystojny? Mniejsza... Jestem w drodze by się z nim spotkać. Dzwonił że chce mi coś powiedzieć bardzo ważnego... Ciekawe co to może być...? Kiedy dotarłem na miejsce Mingi już czekał. Miał poważną minę. Czyli to nie będzie przyjemna rozmowa...
- Hej kochanie, o czym chciałeś pogadać- powiedziałem i kiedy chciałem go pocałować na przywitanie odsunął się, pytanie czemu?
- To koniec...nie możemy być już razem...
- Śmieszne... A teraz na poważnie, o czym chciałeś pogadać?
- Podoba mi się ktoś inny, nie czuję już tego samego...
- Już rozumiem...zrywasz ze mną bo nie daję ci tego czego chcesz... Nie wystarczam ci, prawda? BO CO? BO JAK NIE DAJĘ CI DUPY TO JUŻ NIE MA SENSU?! ŚWIETNIE KURWA! WIESZ CO?! PIERDOL SIĘ!- wykrzyczałem i uciekłem do domu. Kiedy tam byłem nie było mamy, ale drzwi były otwarte...
- H...halo? Jest tu ktoś?- wszedłem powoli do mieszkania
- Yeosang, jestem w salonie- usłyszałem głos mojego brata. Siedział na kanapie, a obok były moje walizki. O co tu chodzi?
- Co tu się dzieje? Gdzie jest mama?
- Policja ją zabrała... Nie mówiła Ci? Dzisiaj idzie do więzienia...
- C...co? Za co?
- Potrąciła pieszego, nie udzieliła pomocy i uciekła z miejsca wypadku, została skazana na 3 lata...
- A...a co będzie ze mną?
- Ona to przewidziała i dała mi pełne prawa do opieki nad Tobą... Nikt ci nic nie mówił by to zachować w tajemnicy...
- Super kurwa...najlepszy dzień ever...- usiadłem na fotelu i się rozpłakałem
- Chodź... Musimy już jechać...- starszy poklepał mnie po ramieniu, po czym zabrał moje bagaże i poszedł z nimi do auta. Natomiast ja otarłem łzy i zabrałem klucze do domu. Zamknąłem drzwi na klucz i poszedłem do auta. Zająłem miejsce obok kierowcy, zapiąłem pas i pojechaliśmy.
- Twoja dziewczyna nie ma nic przeciwko, bym u was mieszkał?
- Mówisz o Jisoo? Nie jesteśmy już razem od ponad dwóch lat
- I ja o tym nie wiem? Czemu zerwaliście?
- Zdradziłem ją...z facetem...
- CO?! JESTEŚ GEJEM?
- Tak jakby...
- O chuj... Nie jestem sam...
- Czekaj, co?
- Ah...bo ja ci nie mówiłem... Mam...to znaczy miałem chłopaka
- Rozumiem, też zerwaliście?
- Niestety... Zakochał się w innym...
- Ważne, że ci przynajmniej powiedział...
- Tia...
- Jesteśmy na miejscu, wezmę twoje bagaże, a ty idź do tego pokoju co zawsze w nim spałeś- zrobiłem tak jak kazał. Był wyremontowany... Ściany zdobiła beżowa farba, meble były koloru czarnego i co najważniejsze było wielkie łóżko...
- Podoba się?
- Ty się pytasz? Jest zajebisty!
- Mam nadzieję, że szybko się zadomowisz, bo jak matka wyjdzie z pierdla nie puszę cię do tej alkoholiczki
BINABASA MO ANG
Forbiden love/Yeosang x San
FanfictionCzy miłość między dwoma osobami tej samej płci ma prawo przetrwać, kiedy ci są rodzeństwem?
