1.
Zagadką jest to, że nikt nawet nie zadaje sobie z tego sprawy kto może za tym wszystkim stać. Widz, który przygląda się wszystkiemu z boku, nie narażając się choćby na najmniejsze podejrzenia. Zawiłość całej sprawy doprowadza wszystkich do obłędu, a niepokój temu towarzyszący wzbudza powszechny zamęt, nie tylko w śród mieszkańców Krakowa ale i w Prokuraturze rejonowej. Zaplanowanie arcydzieła jakim jest zbrodnia zajęło kilka długich miesięcy, nie to zajęło mi kilka lat ale ostatnie miesiące były kluczowe. Przemyślałem każdy szczegół z niemal precyzyjną doskonałością, byłem jak Bóg podczas stworzenia świata, jednak moje dzieło przyćmiło to boskie. Doskonałe, misterne i onieśmielające, zgubne i zawiłe. Wprowadziłem w błąd wiele osób i wiem, że moje swoiste stworzenie jakim jest zbrodnia doskonała pozostanie na wieki nierozwiązane. Dlaczego akurat te miejsca wybrałem na narodziny czynu stworzenia? To oczywiste! To centra wokół, których wszystko się kręci, i to wszystko skieruje teraz oczy na magnum opus mojego autorstwa. Po wsze czasy będą wielbić to co uczyniłem jednak moje imię obwiane tajemnicą pozostanie w ukryciu. Niewymawialne imię Boga śmierci - to ja nim będę, to było mi pisane, jak Jezusowi zbawienie ludzkości tak i mnie sprowadzenie na nią zagłady. Apokalipsa się wypełni, ludzkość popadnie w nicość a ja stanę się wszystkim tym co wskrzesi nowy porządek. Dla starego społeczeństwa będzie to swoisty triumf śmierci. Z zaproszenia do mojego danse macabre nie będzie można się wymówić. To ja decyduje kto i w jakim czasie będzie mógł w nim uczestniczyć. Wiele kręgów śmierci powstanie by oznajmić ludzkości, że kres ich żywota nadchodzi a ja poprowadzę ich ku niemu.
2.
Komisarz Anna Saszko, jeszcze niedawno jedna z najlepszych śledczych w krakowskiej policji dziś cień samej siebie. Niespełna dwa lata temu prowadziła śledztwo w sprawie nielegalnego handlu ludzkimi organami. Jej zadaniem było przeniknąć w struktury siatki przemytników działających na terenie województwa małopolskiego, które stało się miejscem przerzutów towaru na zachód Europy. Jej partner, Kamil Bereś również uczestniczył w całym przedsięwzięciu jednak nie w takiej formie jakby chciała to widzieć prokuratura. W toku śledztwa wyszło na jaw, że Bereś współpracował z handlarzami i od dawna brał w łapę. Nie przeszkadzało mu to w graniu dobrego gliny, którym na początku kariery zawodowej faktycznie był, jednak chęć dorobienie się większej kasy wzięła górę. Komisarz Saszko od dawna była zauroczona swym partnerem i to ze wzajemnością. Po pewnym czasie współpracy ich zażyłość przekroczyła granice sfery zawodowej. Nikt w komisariacie nie mógł dowiedzieć się o ich ,, biurowym'' romansie ponieważ Anna Saszko miała kochającego męża i córkę, których ze względu na prowadzone śledztwo od dawna nie widziała. Kiedy na jaw wyszła afera związana z podwójnym życiem komisarza Kamila Beresia i jego czynnego udziału w przemycie ludzkich organów, jak domino zaczęło się walić życie osobiste i zawodowe Pani komisarz. Na wierzch zaczęły wychodzić wszystkie brudy związane ze sprawą, takie jak błędy w prowadzeniu śledztwie, liczne niedociągnięcia, a co za tym idzie romans. Anna niemal nie przypłaciła życiem całej sprawy, kiedy Bereś zrozumiał, że wszystko zaczęła się spać. Postanowił pozbyć się światka. Po kilku tygodniach kiedy Anna opuściła szpitalne mury prokuratura dobrała jej się do skóry. Po tym jak wszyscy dowiedzieli się o romansie z Beresiem, podejrzewano ją o współudział w licznych przemytach. Straciła nie tylko w oczach swych współpracowników ale także męża, który dość szybko uzyskał rozwód i przejął pełne prawa rodzicielskie nad ich córką. Kilkanaście miesięcy później sprawa została zamknięta a komisarz Anna Saszko oczyszczona ze wszelkich podejrzeń. Jednak miano tej, która dała się omamić byle zdradzieckiej szumowinie przyległo do niej na długo.
Po pewnym czasie Anne ponownie dopuszczono do wykonywania swojego zawodu. Wróciła do pracy, jednak przechadzając się korytarzami czuła na karku wymowny wzrok swoich kolegów. Liczne kąśliwe uwagi nie raz doprowadzały ją do szału ale zdawała sobie sprawę, że musi jeszcze trochę wody w rzece upłynąć żeby chociaż częściowo zapomnieli o jej życiowej i zawodowej porażce. Co najgorsze nikt nie chciał z nią współpracować, zresztą Anna też tego nie chciała. Od dość dawna nie prowadziła żadnego poważniejszego śledztwa, które mogło ją ponownie wznieść na wyżyny względnego szacunku i poważania. W związku z tym wielokrotnie myślała żeby odejść z pracy i zająć się zupełnie czymś innym. Ale czy coś innego poza ściganiem przestępców jej wychodziło? Tego nie była do końca pewna. Niczego już nie była pewna.
YOU ARE READING
Zbrodnia Stworzenia
ActionZagadką jest to, że nikt nawet nie zadaje sobie z tego sprawy kto może za tym wszystkim stać. Widz, który przygląda się wszystkiemu z boku, nie narażając się choćby na najmniejsze podejrzenia. Zawiłość całej sprawy doprowadza wszystkich do obłędu, a...
