==Perspektywa Syriusza==
Siedzę na dużym krwisto czerwonym łóżku które jest na środku mojego pokoju. Patrząc na plakaty z motorami na ścianach ale co jakiś czas mój wzrok spotykał plakaty z mugolskimi kobietami w bikini. Nie lubię tych plakatów i trzymam je tylko po to aby wkurzyć rodzinkę a najbardziej moją matkę. Już od dawna wiem że nie chcę być z kobietą tylko z kimś innym, ta osoba ma śliczne jasnobrązowe włosy, piękne blizny które choć przez niego są uważane za oszpecające, według mnie są śliczne, a nazywa się Remus.
Usłyszałem nagle kroki na schodach. Na pewno nie należały do mojej matki ponieważ nie było słychać tupania szpilek. Mój ojciec jest na 100% na dole więc zostaje tylko Regulus. Jest to trochę dziwne bo obiad już jedliśmy, a do kolacji jeszcze daleko. Zwykle nie jem z nimi kolacji ale pamiętam że jest o 19:30 a obiad jest o 15:00. Zerknąłem na zegarek, oczywiście mugolski który chcieli mi wywalić, ale wracając jest 16:09 więc po co mój przeklęty brat tam idzie jak woli siedzieć sam w swoim pokoju? Usłyszałem rozmowy, na pewno nie należały do moich rodziców. Wstałem i poszedłem do drzwi, lekko je uchyliłem i zobaczyłem że z Regim stoi Smark i jeszcze jedna osoba. Ta osoba stała tyłem więc nie widziałem jej twarzy ale za to widziałem że ma długie blond włosy związane w kitkę zieloną wstążką. Chwila przecież jedyna osoba która się tak czesze to Lucjusz Malfoy.
Czyli mój brat przyprowadził do domu Smarka i Lucynę.
Lucek przybliżył się do Smarka i go pocałował w policzek. Smark po krótkim geście Lucyny pocałował go z języczkiem a mój brat wyglądał jakby od dawna o wszystkim wiedział.
Wbiegłem wyżej po schodach a potem do mojego pokoju.
Nigdy nie myślałem że Smarkerus jest z Luckiem. Myślałem że on na Lily leci.
Ale wracając, usiadłem na łóżku i zacząłem wpatrywać się w okno. Przecież nie przepuszczę żaaaadnej okazji by upokorzyć Smarka. Spojrzałem w bok nie wiem po co bo zobaczyłem plakat z jakąś mugolką w neonowo żółtym bikini i odrazu wzięło mnie na wymioty. Odwróciłem wzrok chcąc zapomnieć ten widok aż tu nagle wpadłem na pomysł. Smark w neonowo żółtych włosach to było by ciekawe zjawisko do obejrzenia, ale żeby nie był w tym samotny to Regi dostanie niebieski neon a Lucyna pudrowy róż. Wstałem, wyjąłem różdżkę z kieszeni spodni i podszedłem w stronę okna, rzuciłem na siebie zaklęcie niewidzialności i wyszedłem przez okno na drzewo. Regi miał pokuj nade mną, drzewo na szczęście dosięgało do okna w jego pokoju, i na kolejne szczęście jestem dobry w łażeniu po drzewach.
Wspiąłem się po drzewie do jego okna i na szczęście miał je otwarte więc mogłem spokojnie wejść.
Usiadłem na parapecie i przyjrzałem się im, Regulus gadał o jakiejś Krukonce, Lucyna leżał na nogach Smarkerusa i bawił się jego włosami a Smark słuchał co Regi mówi.
Zastanawiam się z kąt obserwować co się stanie po zmianie koloru ich włosów. U Regulusa w pokoju niema za bardzo z kąt to obserwować. Albo po prostu usiądę na drzewie. I jak stwierdziłem tak se usiadłem na drzewie.
I za 3...
2...
1...
Szepnąłem zaklęcie i wycelowałem we włosy Smarka, zrobiły się neonowo żółte, i zrobiłem tak z włosami mojego brata tylko że im kolor zmieniłem kolor na neonowo niebieski. Oczywiście Lucynie też zmieniłem kolor włosów tylko że nie na neonowy lecz pudrowy róż.
Smark wycelował różdżką tam gdzie byłem i zapewne chciał już na mnie jakieś zaklęcie rzucić aby mnie było widać, ale ja byłem szybszy i już schodziłem po drzewie do mojego pokoju. I to chyba na tyle z patrzenia co się tam dalej odwali.
Jutro będę musiał się spakować bo za 3 dni będzie 1 września :D i zacznie się zabawa.
==Perspektywa Remusa==
Siedzę sobie na łóżku i słucham... Rock'a na słuchawkach, nie żebym był fanem tej muzyki ale brakuje mi tego jak Łapa słucha tego gatunku muzyki. I brakuje mi wszystkiego związanego z nim, z Rogaczem i Glizdogonem. Spojrzałem na zdjęcie które mam na szafce nocnej gdzie jest cała nasza czwórka. Skończył się właśnie utwór którego słuchałem, nie chciałem słuchać dalej więc wyłączyłem urządzenie z którego leciał utwór, i włożyłem to do szafki nocnej.
Wstałem i udałem się do kuchni gdzie była moja mama i czytała jakieś czasopismo.
Hope(mama Luńka): Niema już czekolady w domu, jak chcesz to na stole jest trochę pieniędzy możesz iść kupić czekoladę.
Serio było wiadome że chce czekoladę? Ale jak niema jej to już pójdę po nią. Wziąłem pieniądze ze stołu i poszedłem po kurtkę. Może i jest jeszcze lato ale na dworzu jest zimno. Założyłem kurtkę i buty i wyszedłem. Aktualnie mieszkaliśmy w małym miasteczku przy lesie, była tu szkoła dla mugolskich dzieci, dwa sklepy, z 12 domów i jeden blok. Mieszkałem w bloku na 4 piętrze z rodzicami, zawsze jak wychodziłem z domu to starsze panie się na mnie dziwnie patrzyły, a jak było ich kilka to coś szeptały między sobą, kiedyś jak tak szeptały to usłyszałem że nazwały mnie narkomanem. Wiem że dla mugoli to jedyne wytłumaczenie tego że widzieli mnie kiedyś jak z mamą wracałem do domu po pełni, ale i tak zabolały mnie te słowa.
Jak o tym myślałem tak to już prawie połowa drogi mi zeszła, a nawet 2/3 drogi do sklepu. Zastanawiam się jaką czekoladę kupię, mam w sumie ochotę na czekoladę zwykłą, z truskawkami i na białą czekoladę. Mam z jakieś 10 £ ( £ to oznaczenie Funta, a w WB walutą są Funty jak coś ).
Wszedłem do sklepu i podszedłem do pułki gdzie są czekolady. Były zwykłe, mleczne, truskawkowe, malinowe, z orzechami i z białą czekoladą. Spojrzałem na cenę, jedna kosztowała 1£. Wziąłem wziąłem każdy rodzaj jaki mieli po dwie, podszedłem do kasy, zapłaciłem za nie i już poszedłem do wyjścia. Nie chciałem tu długo siedzieć.
Zastanawia mnie co tam się dzieje u reszty Huncwotów. Zapewne Łapa coś odwalił, Rogacz pewnie też ale u Glizdogona zapewne nic się nie działo, szczerze mówiąc zastanawia mnie czasem jego zachowanie. Dodajmy też to że Tiara Przydziału przydzielała go z 10 minut co nie zdarza się często chyba.
==Kilka Minut Później==
Jestem już pod drzwiami do domu i już za chwilę będę sobie leżał w wygodnym łóżeczku, czytając książkę i jedząc czekoladę. Przekręciłem klucz i poszedłem do mojego pokoju. Wziąłem książkę o historii magii, no bo nikt mi nie zabroni się pouczyć. Szczerze to ciekawa jest historia magii tylko musi być fajnie opowiedziana.
Ale wracając położyłem się w łóżku, otworzyłem książkę i zacząłem czytać, co jakiś czas podjadając białą czekoladę.
============================
Hey mam nadzieję że 1 rozdział mi wyszedł. Nie obiecuję że będę wstawiać regularnie ale się postaram 1 rozdział na tydzień lub 2 tygodnie wrzucić.
YOU ARE READING
//To Jeszcze Nie Czas\\ Wolfstar
Romance//Czemu znów to się dzieje?? Znów to samo koło... Tylko że teraz jeszcze doszły uczucia... Miłość jest bolesna ale i piękna. I spotyka wiele osób.. Lecz teraz chyba źle wybrała do kogo zapukać... Chyba że ma plany o których nie wiemy.\\
