Pewnego dnia królewna Lis postanowiła pójść do swojego ogrodu, w którym jeszcze nigdy nie była. Ogród był piękny, tajemniczy i zadziwiający, pełen zwierząt i roślin. Potem z każdym dniem przychodziła do ogrodu i bawiła się że zwierzętami. Lecz pewnego dnia miała dużo obowiązków więc nie przyszła. Zwierzaki zmartwiły się tym trochę, więc próbowały dostać się do jej pałacu. Lis była tak zapracowana, że nie zauważyła zwierząt ani nie usłyszała strzałów. Następnego dnia gdy chciała przyjść i pobawić się ze zwierzętami, nie znalazła ich. Zaczęła się martwić. Poszła do swojego taty, czyli króla, i spytała czy wie co się stało że zwierzętami. On odpowiedział smutnym głosem, że je zabito. Królewna Lis natychmiast się rozpłakała i spytała dlaczego? A tata odpowiedział jej, że zwierzęta są dzikie i prawie "zdemolowały" cały zamek, a zabicie ich było konieczne. Mała dziewczynka znienawidziła ojca i uciekła do poblismiego lasu, który był naprawdę wielki i szukała nowych przyjaciół. Król zamartwiał się i bardzo za nią tęsknił, a ona niestety nie wracała. Po jakimś czasie ojciec zmarł że smutku i tęsknoty. Mała księżniczka o niczym nie wiedząc dalej beztrosko bawiła się że swoimi nowymi przyjaciółmi. Powoli zapominając o ojcu.
