Siedemnastolatek z grobową miną przyglądał się jadącym w drugą stronę samochodom. Nienawidził dłuższych podróży, a w ostatnich dniach musiał spędzić ich bardzo dużo, bo rodzicom wymarzyła się wycieczka do babki, później do ciotki, a następnie do psa zmarłego wujka, no do kurwy. Jakby nie mogli go zostawić w domu, w końcu i tak musieli tam wrócić. Wrócić tylko po bagaże i od razu na lotnisko. Nawet nie mogli zorganizować jakiekolwiek wypoczynku, w końcu wiedzieli, że chłopak źle znosi podróże. Następnym przystankiem było lotnisko w Moskwie, którym mieli udać się do Tokyo. Aktualnie jechali już wynajętą taksówką do ich nowego mieszkania, ponieważ ojciec dostał lepszą ofertę pracy właśnie tutaj. Fiodor musiał zostawić wszystko w Rosji, ojczyźnie jego ojca, by trafić do swojej drugiej ojczyzny. Niesamowite, że dostał pracę akurat tutaj. Wcale nie mieli na to wpływu dziadkowie ze strony matki, którzy zagrozili, że odetną ich od kasy, jeżeli tutaj nie zamieszkają. A większość pieniędzy na konto trafiało właśnie od nich. Niesamowicie bogata głowa rodziny Yamada zawsze chciała mieć swoją córeczkę blisko siebie, więc teraz po 20 latach, w końcu miał odpowiedni plan. Do tego kolejny dowód na to, że ojciec nie miał wyboru: Dłuższe godziny pracy i nieco lepsze zarobki, chociaż lepiej było im zostać w tej całej Rosji. Ale w sumie młody Yamada nie miał aż tak źle. Jego japońscy dziadkowie zaznaczyli w liście, że "Nasz ukochany Hiroki będzie mógł uczyć się w jednej z najlepszych japońskich szkół, a w przyszłości dobre studia (Jeżeli będzie się przykładał)". Tylko.. kim jest Hiroki? Tak dziadkowie nazywają Fiodora, ponieważ uważają, że imię "Fiodor" nie pasuje do ich wnuka. Taka ciekawostka, gdy tylko usłyszeli, że syn ich córki ma rosyjskie imię i nazwisko kazali ojcu to zmienić. Ojciec wywalczył, że tylko nazwisko zmieni, choć Hiroki nie brzmi aż tak źle. Ogólnie pomimo, że zupełnie go nie znają bardzo o niego dbają. W przeciwieństwie do rodziców. Uważają, że jeżeli ukończy tą szkołę z dobrymi ocenami będzie godzien, by stać się następną głową rodziny Yamada. Już wracając do rzeczywistości, całe szczęście, że ostatnie dwadzieścia minut pogrążył się w zamyśleniu, ponieważ ten czas minął jak z bicza strzelił. Taksówka się zatrzymała, a Fiodor podziwiał dobrze wykonany blok. Zupełnie niepodobny do tego w którym mieszkali w Rosji.
- To na 100% nasz blok? - Spojrzał na taksówkarza, a ten kiwnął głową. W sumie mógł się tego spodziewać, że dziadkowie się postarają. Natychmiast wyszedł z samochodu czując niesamowitą ulgę na żołądku. Otworzył bagażnik i zobaczył 5 walizek, wszystkie wypełnione ubraniami czy butami. Nie była to jakaś wielka przeprowadzka, ponieważ mieszkanie miało być "gotowe" na ich przyjazd, do tego ogólnie nie mieli wielkiego dobytku. Gdyby nie najlepszy dziadek na świecie, już dawno zdechliby z głodu. W skrócie bieda aż piszczała. Wziął tylko swoje dwie walizki i powędrował do środka. Pamiętał już numer mieszkania, więc z dotarciem nie miał problemu. Oprócz. Tych. Jebanych. Schodów. Minusy mieszkania na 5 piętrze. Drzwi do mieszkania były otwarte, więc spokojnie wszedł do domu. Coś mu nie pasowało, w końcu to nie możliwe, by tak były sobie otwarte. Na szczęście wchodząc do salonu odkrył tajemnicę zamkniętych drzwi. Na aksamitnych, czerwonych fotelach siedziała para staruszków.
- Dzień dobry - Powiedział oczywiście po japońsku. Od najmłodszych lat miał kontakt z tym językiem, więc był idealnie przygotowany na taką przeprowadzkę.
- Dzień dobry, Hiroki - Starzec uśmiechnął się do niego ciepło, po czym wstał z fotela. Był niższy od Fiodora, miał około 1.70 cm, więc nie był zbyt wysoki. Na twarzy posiadał kilka zmarszczek, ale pomimo wszystko nie wyglądał staro. Jego włosy były szare, jednak chłopak nie mógł mu dać więcej niż 54. Podszedł do wnuka, obchodząc go ze wszystkich stron niezwykle zwinnie zwinnie i szybko.
- Wysoki, czarne i zdrowe włosy - W tym momencie, lekko go pociągnął za kosmyk - A do tego ciemne oczy i jasna karnacja. Jesteś prawie jak ja w dzieciństwie, drogi chłopcze. Jednak bardziej.. nieogarnięty.. - Staruszek mlasnął zdegustowany. Może to nie z powodu włosów, jednak ubrania chłopaka. Cóż.. ojciec nie potrafił gospodarować pieniędzmi, a większość szła na alkohol, więc miał na sobie stare, wyblakłe ubrania ojca.
- Nie musiałeś tutaj przynosić tych walizek. W Japonii powinieneś wyglądać jak mój wnuk, a nie Rosjanin - Prychnął niezadowolony - Zostaw te walizki tutaj, w szafie znajdziesz nowe ubrania na twój rozmiar. Do tego umyj się. Przyda ci się gorąca kąpiel po podróży - Kolejny raz staruszek uśmiechnął się do niego, jednak chłopak tego nie odwzajemniał. Zwyczajnie czuł się nieco przytłoczony, nie miał zbytnio pojęcia co robić. Nagła zmiana otoczenia źle na niego wpływała, a jeszcze zmęczenie.. No właśnie, była godzina 16, a chłopakowi chciało się spać jak nigdy dotąd. Całą podróż nie spał, zwyczajnie nie potrafił. A teraz otworzył drzwi swojego nowego pokoju. Pomieszczenie było w kolorze czarnym, a meble wykonane z ciemnego dębu. Pomimo, że był mały, Fiodor miał ochotę skakać. Do tego to co zobaczył na biurku. Jak najlepszy sen. Na biurku stał komputer, a Fiodor podszedł do niego i delikatnie go pomacał, by sprawdzić czy to nie hologram. Na klawiaturze leżała karteczka z napisem "To twój spóźniony prezent na urodziny. Nie chcieliśmy wysyłać go na te zadupie, więc dostałeś go dopiero teraz".
- Kurwa, ja nawet nie mogłem o czymś takim marzyć - Mruknął do siebie, uśmiechając się. Był jak podniecony 4 latek, który dostał nową zabawkę. Otworzył szafkę i od razu do jego nosa otarł wspaniały zapach świeżo upranych ubrań, a tam następne karteczki w stylu "Do szkoły", "eleganckie", "sportowe", "codzienne". Zupełnie jak w simsach.
- Stary musiałby zapierdalać chyba na dwie zmiany, a i tak zbierałby 10 lat - Chciało mu się śmiać, kiedy pomyślał do jak bardzo bogatej rodziny należała jego matka. Tylko czemu to zostawiła i pojechała do patologicznego kochanka? Do tego pomyśleć, że to Fiodor zostanie kolejną głową rodziny.. coś wspaniałego. Wziął z szafki biały t-shirt oraz bokserki, które zostały przeznaczone dla niego do spania. Gdy tylko wyszedł z pokoju zobaczył dwójkę starszych ludzi przytulających swoją córkę. Niesamowicie rozczulający widok, jednak Fiodor utrzymywał grobową minę. Dalej zbytnio nie lubił swojej matki, ale takie widoki to cudo. Odwrócił głowę w stronę ojca i miał ochotę na niego napluć, jednak nie chciał psuć atmosfery. I tak widział, że był cholernie zmęczony z kilkoma walizkami i chyba mokry? Czyżby na dworzu zaczęło padać? W sumie dobrze, przynajmniej się umyje. Ruszył do łazienki zamykając ją i nieco go oślepiło. Białe kafelki, wanna z prysznicem, a także zlew, no i toaleta oraz pisuar? Wszystko bielutkie. Położył ubrania na koszu do prania i podszedł do "pisuaru". Chwilę na niego patrzył, po czym zwyczajnie go zignorował. Puścił ciepłą wodę do wanny i przyjrzał się wielu szamponom, mydłom i kulkom? Zabawne, kolorowe kulki. Wziął jedną do ręki, po czym powąchał. Pewnie to rodzaj mydła czy coś takiego. Gdy woda się napuszczała, chłopak umył zęby patrząc na swoją trupio bladą twarz w lustrze. Gdy woda się napuściła, wypłukał zęby i włożył do wanny niebieską kulkę. Gdy tylko się rozpuściła, woda zmieniła kolor na bardziej niebieski, dzięki czemu wyglądała jak woda z anime z lat 90.
- Woooo - Zamrugał kilkakrotnie oczami, będąc pod wrażeniem. Rozebrał się i od razu wszedł do wanny. Rozluźnienie przyszło od razu, a chłopak czuł się jak w niebie. W wannie spędził około dwóch godzin, nawet uciął sobie 20 minutową drzemkę. Wyszedł z wanny i spuścił wodę, szybko wycierając się czystym i pachnącym ręcznikiem. Ubrał się w pidżamę, po czym wysuszył głowę suszarką. To był chyba najlepszy dzień w jego życiu. Wyszedł z łazienki i zobaczył swoich dziadków raz z matką popijających herbatę w salonie. Ojciec pewnie gdzieś wyszedł albo poszedł spać. Szczerze, Fiodora to średnio interesowało. Poszedł do swojego pokoju, gdzie od razu położył się na łóżku i zasnął.
YOU ARE READING
Jigoku
Teen FictionSiedemnastoletni muzyk Fiodor Yamada przeprowadza się z znienawidzonymi rodzicami do Japonii, a konkretnie do Shinjuku. Będzie się uczył w niesamowitej akademii w której wszystko może się wydarzyć..
