Jak głupia byłam myśląc, że jestem jedynym kwiatem w twoim ogrodzie.
Niewyobrażalnie trudno było mi pojąć, że młody, dopiero co wznoszący swoją małą główkę do góry pączek, usechł.
Niewiarygodne było to, iż zaledwie kilka dni temu ów kwiat zaczął z wyjątkową szybkością kiełkować.
Jak głupia byłam widząc, ale nie zatrzymując prędkości rozwoju zdarzeń, kiedy ona drastycznie przekroczyła granice.
Przecież każdy wie, że wszystko, co pięknie potrzebuje cierpliwości i czasu.
Ale to było już tak blisko mnie, można by rzec, że niemal stało się namacalne, jednak nikt nie powiedziałby, iż to jest tylko iluzja.
To było tak wspaniałe i niesamowite, że głupotą byłoby wtedy pomyśleć, że to trujący nawóz.
Ludzie potocznie zwą To miłością.
Tak bardzo łaknęłam tego uczucia, iż bezwględnie zapomniałam, że kwiat potrzebuje wody, pozwalającej przeżyć.
Najwyraźniej przegapiłam bardzo ważną lekcje na WDŻ-cie, która z pewnością nauczyłaby mnie nie wpakowywać się w takie bagna.
Ale byłam w totalnym, (wtedy jeszcze myśląc) nieodwracalnym amoku.
Nie wiedziałam, że jesteś pasożytem, który wyniszcza mnie po cichu od środka.
Wiedziałeś, że jestem idealna pod względem niedoświadczenia i niewinności.
Uczono mnie mówić prawdę, więc wyznam: świetnie to zaplanowałeś.
Wystarczyło ziarenko nadziei i zaledwie kilka przesłodzonych słówek aby kwiatek w moim sercu zaczął kiełkować i przepoczwarzać się w coś więcej.
Ale to już była moja wyobraźnia, która nie powiem, czasem jest intrygująca.
Jak głupia byłam myśląc, że jestem jedynym kwiatem w twoim ogrodzie.
Oczywistym było, że zasiejesz nowe nadzieje w innych głupiutkich sercach jak moje.
Ziarenko zaczęło rosnąć, zmieniając się w niewinny pączek, a gdy już miało rozkwitnąć i uraczyć swoim zapachem innych, zostało niespodziewane wyrwane bez żadnego znieczulenia.
Pozostała tylko dziura w piasku, która bez wody nie chce się skleić, gdyż piasek jest zbyt sypki.
Twój ogród okazał się być imponująco duży, a co najgorsze nadal zbiera swe żniwa.
Po prostu byłam kolejnym, innym kwiatem do twojej kolekcji.
Proszę uważajcie, bo naruszony kwiat nie dostaje drugiej szansy. Zwiędnie - nie ożyje, więc chrońcie swoje serduszka, żeby były idealne bez rysy.
Rose.
KAMU SEDANG MEMBACA
Another Flower
PuisiJak głupia byłam myśląc, że jestem jedynym kwiatem w twoim ogrodzie...
