Rozdział 1

9 1 0
                                        


Moi rodzice zawsze muszą coś wymyślić. Trzy dni przed rozpoczęciem roku wymyślają sobie przeprowadzkę do Chicago. Z tego co wiem to mieszka tam najlepsza przyjaciółka mojej mamy Clarissa Black wraz ze swoim mężem Chrisem, synem Lucasem i córka Sophie. Z całej czwórki nie znam tylko Lucasa. Sophie przyjaźni się z moją młodszą siostrą. W każde wakacje przyjeżdżają do nas na 2 tygodnie. Zawszę zastanawiało mnie dlaczego nie przyjeżdża tutaj Lucas i zawsze gdy o to zapytam to nikt nie chce udzielić mi odpowiedzi nawet moi rodzice.

Mieszkać w jednej z najbogatszych ulic w Chicago na przeciwko rodziny Black. Zapomniałam wspomnieć, że moi rodzice mają własną firmę, więc pieniędzy nam nie brakuje.

Właśnie kończę pakować walizki. Muszę jeszcze zapytać rodziców co z moim motorem. Wolałabym go tu zostawić i tam kupić sobie nowy bo ten już powoli się rozpada jak moja stara szkoła.

Schodzę na dół, w poszukiwaniu rodziców, ale ich nie ma, więc postanawiam zostawić karteczkę.

''Jadę pożegnać się z Tylerem i Renee. Wrócę za około godzinę''

Wzięłam z salonu mój kask i nałożyłam carną ramoneskę. Odpaliłam maszynę i na miejscu byłam 5 minut później. Renee i Tyler to rodzeństwo. Oboje to jednak dziewczynki interesujące się modą i rozmawiające o chłopakach. Tak, Tyler jest gejem.

Zapukałam do drzwi i otworzył mi Tyler bez koszulki, z mokrymi włosami i szczoteczką do zębów w buzi. Pomachał mi i wpuścił do domu, ale sam szedł do toalety. Udałam się do pokoju Renee. Była spokojniejsza ode mnie i zawsze wyciągała nas z kłopotów. Jednak oby dwie kochamy Imprezy.

- Hej Adel - powiedziała do mnie z pełną buzią popcornu.- Kiedy wyjeżdżasz?- dodała.

- Hejka, jutro rano mam samolot. Przyszłam się pożegnać. - powiedziałam smutno

- Będę za tobą tęsknić. Obiecaj mi, że codziennie będziesz do mnie dzwonić i pisać. Rozumiemy się?

- Obiecuję. - Zapewniłam ją, a następnie przytuliłam. Nasz spokój przerwał Tyler

- What's up drogie panie?

- Ad przyszła się pożegnać- opowiedziała Renee

- Będę za tobą bardzo tęsknić kocie. Pamiętaj o wysłaniu mi snapów z ciachami.- Powiedział ten debil Tyler

- Jasne kocie, będę... - przerwał mi dźwięk telefonu, a na ekranie było widoczne zdjęcie mojej mamy.

Odebrałam i od razu usłyszałam głos mamy.

- Skarbie, wracaj do domu. Musimy porozmawiać w sprawie szkoły i motoru. Mam po ciebie podjechać?

- Nie, nie ma takiej potrzeby jestem na motorze.

- Okej, czekamy z ojcem.

Rozłączyłam się i następnie musiałam się z nimi naprawdę pożegnać.

W drodze do domu rozmyślałam o nowej szkolę. W tej za bardzo rozrabiałam i chcieli mnie wyrzucić ale nie mogli, ponieważ moi rodzice tą szkołę dofinansowują. Nie jestem zbyt grzeczna, ale to przez moją przeszłość.

W domu przebyłam rozmowę z rodzicami. Dowiedziałam się, że na miejscu kupimy nowy i lepszy motor, a do szkoły będę chodzić z Lukasem. Zapowiada się ciekawie. 

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 14, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

I HATE YOU SO MUCHWhere stories live. Discover now