1.

114 13 0
                                        

***

Błysk.
Białe błyskawice przecinają niebo, rozdzierają je na malutkie cząstki.
W okolicy martwa, dobijająca cisza.
Nie widać żadnej żywej istoty,
niebo puste od ptaków,
w zaroślach ani śladu po małych stworzeniach.
Grzmoty zagłuszają każdy najmniejszy odgłos natury,
przeszywają każdy zaułek mrocznej puszczy.
Drzewa szaleją na wietrze,
słychać trzask łamanych gałęzi i mroczny świst wichury.
Pośród roślin,
podeptanych przez uciekające w popłochu istoty i gradu spadających gałęzi,
stoi on -
żywy,
z martwym spojrzeniem.
Ręce drżą, zabrudzone krwią.
Podarta flanelowa koszula z podwiniętymi rękawami odsłania szereg świeżych blizn.
Usta zaciśnięte w prostą linię,
miarowo drga dolna warga.
Skóra utraciła dawny blask,
niegdyś ciepły rumieniec zanikł pod bladością.
Twarz bez wyrazu,
oczy przyćmione.
Oczy martwe

***

CiszaWhere stories live. Discover now