Hej! Witam ponownie w nowej książce. Tutaj do Reader musiałam trochę nakreślić jej charakter, aby to miało ręce i nogi. Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić czytając opowieść. Więc do dzieła!
--------------
Właśnie w tej chwili twoje serce biło dwa razy szybciej niż zawsze. Nie byłaś pewna od czego, ale zapewne był to tylko stres. Stałaś właśnie przed swoją nową szkołą, Karasuno. W twoich dawnych szkołach było naprawdę fajnie, lecz musiałaś je opuszczać, ponieważ sprawy rodzinne tego wymagały. Teraz jesteś pewna, że już się nie przeniesiesz, gdyż twoja mama oznajmiła, że wszystkie sprawy są już załatwione i nie będzie to wymagać przeprowadzki. A jeśli takie coś by się zdarzyło to jesteś już na tyle odpowiedzialna, aby zostać sama w domu i się sobą zaopiekować.
Teraz twoje myśli krążyły wokoło tysiąca pytań tworzących się w twojej głowie. Z tego stanu wyprowadziła cię twoja przyrodnia siostra, Shimizu.
- Hej, nie bój się. Będzie dobrze [T.I]. - powiedziała Kiyoko i uśmiechnęła się ciepło do ciebie
- Yhm, tak myślisz? A co jeśli mnie nie polubią? - zapytałaś z wyczuwalną niechęcią w głosie
- Nie martw się, naprawdę. W tej szkole są sami świetni ludzie! Będzie dobrze. - pocieszała cię i dodała - A wiesz co? Może chciałabyś dzisiaj po szkole przyjść na tamtą salę gimnastyczną? - pokazała palcem na salę i zaczęła dalej mówić - Jestem aktualnie menagerką tamtejszej drużyny siatkarskiej i poszukuję zastępstwa na moje miejsce. Może chciałabyś zobaczyć ich dzisiejszy trening i jeśli by ci się spodobało zostałabyś drugą menagerką, co? - spytała się ciebie oczekując na pozytywną odpowiedź
- No mogę spróbować jak tak bardzo nalegasz. - powiedziałaś i następnie ze swoją jakże zadowoloną siostrą wybrałaś się do środka szkoły
Po przejściu przez drzwi Shimizu zaprowadziła cię do sekretariatu, abyś mogła zapytać się gdzie masz się udać na lekcje.
W sekretariacie spytałaś się blondwłosej pani gdzie iść. Odpowiedziała ci abyś poszła pod klasę 1-4 i po dzwonku zaczekała tam na nauczyciela. Zrobiłaś tak jak poleciła ci niebieskooka i wyszłaś z sekretariatu. Na korytarzu panował zgiełk. Nie chcąc się przewrócić tak jak to zawsze ty, patrzyłaś pod nogi, lecz niestety zapomniałaś podnieść głowę i sprawdzić czy czasem w coś nie przywakisz, gdy... Tak, to skończyło się tak jak zawsze. Spojrzałaś trochę w górę i zobaczyła betonowy słup. Kto tu postawił ten słup?! Jakim prawem takie coś stoi na środku korytarza?! Podniosłaś się i otrzepałaś z niewidzialnego kurzu, i poszłaś dalej nie zważając na ciekawski wzrok innych uczniów.
Po chwili zorientowałaś się, że przecież nie wiesz gdzie iść. Podeszłaś do jakiegoś chłopaka, prawdopodobnie z trzeciej klasy, i spytałaś się go.
- Ymm, przepraszam? Czy wiesz może gdzie znajdę klasę 1-4?
- Tak, oczywiście. Idziesz prosto, po schodach na pierwsze piętro i to będą pierwsze drzwi po lewej.
- Dziękuję bardzo, [T.N] [T.I] jestem. - uśmiechnęłaś się najbardziej szczerze jak tylko potrafiłaś i spojrzałaś na srebrnowłosego
- Sugawara Koushi, klasa 3-4, ale możesz mówić do mnie Suga. A ci obok mnie to Daichi Sawamura oraz Asahi Azumane. - uśmiechnął się także przyjaźnie Suga, a jego towarzysze skinęli ci na powitanie. Odwzajemniłaś ten gest i przeprosiłaś chłopców, ponieważ musiałaś już iść na lekcje
*******
Po dotarciu pod klasę czekałaś cierpliwie na nauczyciela. Gdy ten już dotarł objaśniłaś mu wszystko, a on ci przytakiwał, że rozumie. Po chwili razem z nim weszłaś do klasy pełnej uczniów i stanęłaś na środku.
--------------
Jeśli znajdują się jakieś błędy w tym rozdziale proszę śmiało pisać.
Do następnego!
~Yui_Chann
YOU ARE READING
Ostatnie Tchnienie (Tsukishima Kei x Reader) ZAWIESZONE
FanfictionWłaśnie przybyłaś z Kioto i przenosisz się do nowej szkoły w Tokio. Ten pierwszy dzień przyniesie Ci naprawdę dużo wrażeń. Ale to tylko początek do Twojej własnej i wspaniałej przygody z Kei'em.
