Kwiecień 2003 roku
Każdy rodzi się w różnych miejscach i nie koniecznie tam zostaje , urodziłem się w większym mieście polski na granicy z Niemcami , z niewiadomego mi powodu przeprowadziłem się z rodzicami do mniejszego miasteczka gdzie miałem ciotki z każdej strony drzewa rodzinnego szybko też zacząłem chodzić do przedszkola gdzie nie miałem problemów i świetnie się dogadywałem z innymi dziećmi pomimo tego nie lubiłem tam chodzić i wolałem zostawać w domu oglądając telewizję jednak mama zawsze znalazła coś co zachecało mnie do pójścia. Niby szło mi dobrze ale pomimo tego nauczycielki się na mnie skarżyły.
skończyłem 3 latka jezdzilem często z mamą na basen który leżał na uboczu miasteczka gdzie uczyłem się pływać oraz często chodziłem z dziadkiem karmić kaczki nad rzeką w jego mieście które było 20 kilometrów od miasteczka. Był czas kiedy często u niego byłem. Chodziliśmy razem na ryby i w pobliżu był garnizon kawalerii pancernej A przed wjazdem stały czołgi na pomnikach. Często tam chodziliśmy gdy już u niego byłem i do dziś pamiętam jaka była na nich zabawa gdy się po nich wspinałem.
W miasteczku co dziennie wychodziłem rano na ulice i bawiłem się aż do wieczora. Za każdym razem gdy mama mnie zaczęła wołać do domu miałem nie zbyt uśmiechnięta twarz gdyż najchętniej bym się bawił aż bym padał sam z siebie. Mieliśmy małe mieszkanie z dwoma pokojami plus przedpokój, łazienka, kuchnia. Nic nie działało kuchenka była na butle z gazem którą trzeba było wymieniać A żeby mieć wodę do kompieli trzeba było rozpalić w piecu i zagotować wodę w garkach i tak codziennie przez cały rok. W tych czasach ojciec pracował za granicą w Niemczech jako drwal tak więc nie widziałem go często i na początku tak naprawdę wychowywała mnie mama. Gdy skończyłem 4 latka ojciec częściej bywał w domu i nie jeździł za pracą za granicę więc zajmował się nami często jeździliśmy samochodem do lasu nie opodal gdzie uczył mnie prowadzić oraz Często z nim chodziłem na spacery czy też na plac zabaw. Zimą często rodzice brali mnie na sanki pod pawilon bo tylko tam była górka z której można było zjeżdżać. Może nie była to górka przy której była aż tak ekstremalna prędkość jednak dla mnie to wystarczało. Z naszego bloku było widać budynek szkoły podstawowej i pewnego dnia mu się przyglądałem i obserwowałem dzieciaki które bawiły się przed nim A wtedy przyszła mi myśli że ja też tam w końcu będę gdy wyjdę z zerówki. Innej opcji nie było ponieważ to jedyna szkoła w naszym miasteczku. Moja mama ma wykształcenie nuczycielki i właśnie tam pracowała zanim przeniosła się z jakiegoś powodu do domu kultury w centrum miasteczka z powodu braku miejsca dla nauczycieli. Nigdy tego nie rozumiałem jednak sam się przekonałem że system umie w#jebać
W dupe. Pewnego dnia przy biurku znalazłem zdjęcia a na jednym z nich mężczyzna w czarnym stroju z pistoletem przy pasie oparty o czarny samochód zapytałem ( Mamo kto to jest ? ) na to mama odparła ( to twój tatuś ) zdziwiło mnie to i zapytałem ( jest policjantem ? ) A ona z uśmiechem na twarzy odpowiedźiała ( nie głuptasku , pracował w ochronie nawet piszę ochrona na samochodzie ) i dopiero wtedy się dowiedziałem że ojciec pracował w ochronie i miał wykształcenie ochroniarza jednak zrezygnował gdyż nie chciał narażać rodziny i dla tego wolał iść na leśnictwo do Niemiec z dobrym przyjacielem rodziny. Jednak pewnego dnia inny znajomy z nim porozmawiał
( ej naprawdę w Szwecji naprawdę nie źle się zarabia i ludzie są zupełnie inni niż tu w Polsce serio są spoko i da się z nimi gadać chcesz to cię wciągnę. Zaraz ci znajdziemy mieszkanie i całą resztę )
I w ten sposób ojciec się zgodził i go zatrudnili. Miał roboty w całej Skandynawii ale najczęściej w Szwecji A po czasie dostał mieszkanie. Szczęście chciało że parę pięter wyżej mieszkał jego szef dzięki czemu bliżej się poznali i dał mu radę ( jak chcesz tu sprowadzić rodzinę A widać że chcesz to lepiej załatw znajomości tu i tam A te najlepiej załatwić w kościele. W niedzielę msza A potem wszyscy ze wszystkimi gadają w kafeterii kościelnej od tego zacznij )
YOU ARE READING
Rozjaśnij Cieńie
Non-Fictionhistoria 5 letniego chłopaka który przyjeżdża do nowego kraju zacząć nowe spokojne życie jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem i wszystko się wali , po czasie w nastoletnich latach popada w alkohol , narkotyki , kryminał i problemy psychiczne...
