Początek Innego Życia

6 0 0
                                        

>>??? <<*budzi się w środku lasu zasypanego śniegiem. Próbuję ona wstać jednak śilny ból głowy jej na to nie pozwala.*
-Gdzie Ja jestem? Skąd Się tu wzięłam? - zdawała sobie w głowie ciąg pytań. Opierając się o korę drzew wstała. Miała jednak uczucie miękkich nóg jak z gumy. -Spokojnie, zaraz ktoś będzie mnie szukał. Będzie mnie wołał po imieniu.. - wmawiała sobie to co chciała, żeby się stało. - Pomocy!! Hej!! - wolała, ale osłabiona nie krzyczała za głośno. Próbowała przypomnieć sobie jak ma na imie, jednak nie udało się. Przeszła parę metrów, gdy spadł jej naszyjnik. Podniosła go. - Może to mi powie jak mam na imię? - Obejrzała go dokładnie. Zobaczyła dedykację - Dla mojej ukochanej Córeczki Reiven. REIVEN tak mam na imię! - Osłabiona usłyszała kroki. Schowała się za drzewo. Wychyliła się i zobaczyła wysokiego mężczyznę. On ją również zobaczył, podszedł do niej. >>Reiven<<- Ale nie rób mi krzywdy!! - Powiedziała przerażona.
>>??? << - Spokojnie nic ci nie zrobię. Co tutaj robisz o tej godzinie? - Zapytał Sympatycznie. Reiven ptzypatrzała mu się uważnie. (Brunet, z niebieskimi oczami. Wysoki i dość umieśniony.) - Z-zgubiłam się. Nie pamiętam skąd się tu wzięłam... - Odpowiedziała mu po czym zrobiło jej się lekko słabo. - Wszystko wporzadku? - odpowiedział nieznajomy - Jesteś blada, wróćmy szybko do miasta zanim wichura przyjdzie.- Nieznajomy zaprowadził Ją do swojego domku z Drewna. Reiven odrazu zasneła. Gdy się obudziła późnym rankiem, zobaczyła dziewczynę siedzącą obok.
>>?? <<- Cześć, jestem Janka! Jak dobrze że wstałaś. Bardzo się o ciebie martwiłam.. - odpowiedziała bardzo zmartwiona sytuacja Reiven. - Cześć Janka, Jestem Reiven. No a przynajmniej tak myślę. - odpowiedziała dość niepewnie. - Hej, gdzie jest ten mężczyzna który wczoraj mnie znalazł? - zapytała zaciekawiona kto to był. - Łukasz! Pamiętasz go! - Janka odpowiedziała i odrazu poszła go zawołać. Przyszła razem z nim po kilku minutach. - Dzień dobry, jak się czujesz? - Zapytał Łukasz. - nie za dobrze. - odpowiedziała Reiven. Janka wyszła z pokoju by zadzwonić po Doktora. Gdy wróciła Reiven znów spała. A Łukasz okładał ją zimnymi rzeczniczkami, żeby nie miała gorączki....

Você leu todos os capítulos publicados.

⏰ Última atualização: Jun 05, 2019 ⏰

Adicione esta história à sua Biblioteca e seja notificado quando novos capítulos chegarem!

AmnesiaHistórias para pegar e não largar. Descubra agora