Prolog

13 0 0
                                        

Początek stycznia , 2013

Cześć! Jestem Max. Tak pewnie mnie nie znacie, bo skąd. Ale po to tu jestem abyśmy się poznali! Moje życie nie różni się niczym od życia innych, normalnych nastolatków. W sumie, po krótkim przeanalizowaniu danych jestem całkiem inny niż wszyscy. Uwielbiam czytać komiksy, liczyć zadania z matematyki i takie tam. Lecz nie narzekam! Wyglądam trochę jak taki nerd - mam brązowe włosy, niebieskie oczy, nosze okulary, a zazwyczaj ubieram dżinsy i jakąś kolorową koszulę (a w niektórych przypadkach koszulkę).

Rozpoczął się kolejny tydzień - dziś jest poniedziałek. Lekcje zaczynałem tak jak zwykle, o godzinie ósmej. Podczas wykonywania pierwszego kroku w budynku szkoły zostałem wyśmiany przez grupę chłopaków z mojej klasy - nic nowego.

Podczas rozmowy z moim przyjacielem Henrym, nauczyciel matematyki podał mi klucz do naszej sali i poprosił o wpuszczenie uczniów do środka, ponieważ on się spóźni. Prawie zawsze spóźnia się na nasze lekcje, ale nigdy nie poprosił żadnego z nas o otworzenie wcześniej klasy.

Po zakończonych zajęciach matematyki razem z Henrym szybkim krokiem poszliśmy do następnej klasy na kolejne zajęcia.

Później

Zaraz po dzwonku ruszyłem w stronę stołówki, aby jak najszybciej zająć sobie miejsce przy jakimś stoliku. Oczywiście - spoźniłem się. Większość miejsc była już zajęta. Ja nie mam pojęcia jak ci ludzie tak szybko się tu dostali. Stanąłem w kolejce i rozejrzałem się z nadzieją, że ujrzę gdzieś Henry'ego. Ku mojemu zdziwieniu znalazł idealne miejsce. Siedział przy stoliku razem z Amandą, Olivią, Jimmym i Chelsea. Usiadłem obok nich i wyjąłem lunch z plecaka.

-Co tak długo Max? - zaśmiała się Amanda. W odpowiedzi na te pytanie posłałem jej szczery uśmiech.

-Pamiętacie może w ile osób można zrobić projekt na hiszpański? - spytał Jimmy.

-Wydaje mi się, że w trójkę - odparł Henry.

-Okej, dzięki - odpowiedział i wszyscy zaczęliśmy jeść.

Po skończonym jedzeniu przenieśliśmy się na zewnątrz, bo na stołówce zaczynała zbierać się duża ilość osób. Rozmawialiśmy jeszcze przez 30 minut, a potem każdy musiał załatwić kilka spraw przed końcem przerwy. Chelsea i Amanda poszły do biblioteki wypożyczyć lekturę, Jimmy wraz z Henrym skoczyli do sklepiku szkolnego po wodę, a ja z Olivią poszliśmy do naszych szafek po książki na kolejne lekcje.

-Wiesz już z kim będziesz robił projekt na hiszpański? - spytała Olivia.

-Szczerze mówiąc to nie. A ty?

-Planowałam zrobić go z Chelsea, ale pewna jeszcze nie jestem.

-Może zrobilibyśmy go razem z kimś jeszcze? Na przykład Jimmym albo właśnie Chelsea - zaproponowałem bez żadnego zastanowienia. Zawsze gdy z nią rozmawiam to nie myślę racjonalnie. Gdy jesteśmy w grupie z innymi wszystko jest okej, ale kiedy przychodzi sam na sam to już jest kicha i pletę same głupoty.

-Jasne, czemu nie! - odparła zadowolona.

-Zapytam potem Jimmy'ego czy będzie miał czas. Pasuje ci w tę środę?

-Tak, jak najbardziej.

==========

Hejka! Witam was w moim nowym opowiadaniu. To, o czym ono będzie dowiedzieliście się za pewne z opisu i dlatego tu jesteście i to czytacie, bo was on zaciekawił. Tym razem opowiadanie o Avengers, nie o piłce nożnej.

Czas na małe story time, o tym, jak to się w ogóle zaczęło😂

WIĘC - pewnego dnia stwierdziłam, że chce napisać opowiadanie o marvelu no i tak jakoś wyszło. Tego dnia napisałam jakieś 150 słów i moja wena wyparowała (za pewnie straciłam jej większość na robienie okładki, wymyślanie tytułu i opisu oraz ogólnej fabuły). Wyszłam z wattpada i poszłam robić inne rzeczy. Mijały kolejne dni, a ja kompletnie zapomniałam o tej książce i właśnie dzisiaj przyszło mi do głowy wejście na wattpada. Odnalazłam te książkę i przeczytałam to co napisałam. MOJA WENA WRÓCIŁA Z POWROTEM Z PODWOJONĄ SIŁĄ. Także tak to się stało, że jestem tu i teraz. Piszę to, publikuje i wymyślam kolejne rozdziały.

Mam nadzieje, że książka wam się spodoba chociaż ten prolog to jakiś marny wyszedł. W mojej głowie jest teraz tyle myśli, że nie nadążam ich zapisywać, a koniec końców wychodzi z tego wszystkiego masło maślane także mam nadzieję, że ta notka ma jakiś sens (tak wiem rozpisałam się ale jestem strasznie podekscytowana!!).
To chyba na tyle ze spraw organizacyjnych - resztę dowiecie się w innych rozdziałach!

-W komentarzach mile widziane są wasze przemyślenia na temat rozdziałów i inne😄-

Myślę, że moja przyjaciółka wena mnie nie opuści tak szybko i to opowiadanie się sprawdzi😁 Miłego czytania kolejnych rozdziałów!❤️
==========

Kamu telah mencapai bab terakhir yang dipublikasikan.

⏰ Terakhir diperbarui: Jul 27, 2019 ⏰

Tambahkan cerita ini ke Perpustakaan untuk mendapatkan notifikasi saat ada bab baru!

Start over | AVENGERSCerita yang bikin terobses. Temukan sekarang