Z ciężkim oddechem starałam się utrzymać na nogach. Próbowałam uspokoić kłębiące się w mojej głowie myśli, lecz na marne. Byłam wręcz pewna co za chwilę się stanie, więc oparłam się o chłodną ścianę za mną i czekałam na - możliwie najgorszy - przebieg wydarzeń.
Stąd nie ma wyjścia.
Niedługo mnie znajdzie.
Kiedy to zrobił, pusty korytarz wypełniło echo mojego przeraźliwego krzyku.
5 tygodni wcześniej...
Co chwila zerkałam na kartkę znajdującą się w mojej prawej dłoni i rozglądałam się po wszystkich drzwiach prowadzących do poszczególnych sal.
Głupia nowa szkoła. Głupie bycie nowym. Głupia klasa od biologii.
Prawie każdy wzrok, który chociaż trochę ogarniał kto chodzi do tej zapyziałej szkoły, był choć na chwilę skierowany na mnie. Ja natomiast spokojnie mijałam kolejne sale.
204... 208... 211...
Wreszcie znalazłam TĄ klasę.
Niestety przez moją niezdarność wpadłam na kogoś. Podniosłam głowę i zobaczyłam jakąś panią.
- Jesteś tu nowa? - zapytała, wbijając we mnie surowe spojrzenie.
Hejaa
Jeżeli nie czytaliście opisu tego opowiadania to powtórzę:
To opowiadanie jest PRZENIESIONE z Samych Quizów! Jest w pełni moje, ale stwierdziłam, że będzie łatwiej mi pisać na Wattpadzie.
Rozdział 1 pojawi się jeszcze dziś 😝
Dzięki za przeczytanie <3
Zostawcie po sobie ślad!
(Słowa: 194)
CZYTASZ
~ Tylko Do Zachodu Słońca ~
Krótkie Opowiadania- Czego chcesz? - warknęłam w jego stronę. - Na razie tylko się zaprzyjaźnić - uśmiechnął się tak... ciepło ? UWAGA! Opowiadanie jest PRZENIESIONE z Samych Quizów! Jest w pełni moje, ale stwierdziłam, że będzie łatwiej mi pisać na Wattpadzie. To w...
