Delikatny wiatr gładzi twarz i próbuje ukraść włosy.
Wspomnienia wracając, wracają, zamykam oczy i próbuje nie myśleć, ale i tak nie można przerwać.
Różne emocje płynął w mojej duszy i czasem świeci słońce, a czasem jest sztorm i pada deszcz.
Moja dusza krwawi, więc spływa po policzku biała, przejrzysta. A kiedy otwieram oczy, wiedzę tą twarz.
Czy to sen? Czy naprawdę?
Z pewnością i uśmiechem pyta :
- A my się nie znamy ?
W mojej głowie tyle wspomnień, rzeczy, pamiętam to wszystko. Uczucie duże, a teraz umarło, z uśmiechem ta odpowiedź :
- Kiedyś.
