Leżała cała zakrwawiona. Oddychała bardzo płytko i ciężko. Nie było już dla niej ratunku. Mógłbym teraz zadzwonić po pogotowie, ale zanim przyjechali by tą pralką na czterech kołach ona dawno by się wykrwawiła, dlatego zdjąłem swoją bluzę i przycisnąłem ją do jej klatki piersiowej. Miałem łzy w oczach. Bluza stawała się coraz bardziej wilgotna powodując czerwone zabarwienie moich dłoni. Modliłem się w duchu by krwawienie ustało. Gdy tak bezskutecznie próbowałem nie okazywać emocji jej ręka delikatnie dotknęła mojej. Ścisnęła ją tak mocno na ile była w stanie teraz to zrobić.
~ Uciekaj...
~ Nie, uciekniemy razem...! - wiedziałem, że właśnie przyszedł na nią czas.
~ Uciekaj póki nie wiedzą, że tu jesteś! - mówiła tak cicho przez łzy dławiąc się napływającą krwią.
~ Uciekniemy razem... A teraz idź spać, jesteś bardzo osłabiona. - pogłaskałem ją po policzku ocierając łzy zmieszane z krwią. Ona tylko lekko się uśmiechnęła, zamknęła oczy i rozluźniła mięśnie.
Umarła...
YOU ARE READING
New Stories
RandomTutaj będę wrzucał fragmenty opowiadań które może kiedyś dokończę jeśli wam się spodobająl Okładka książki: https://images.app.goo.gl/W2JXuEeAAw4rzsgKA
