Mars od zawsze mnie fascynował. Czwarta planeta od Słońca, nazwana tak na cześć rzymskiego boga wojny, czerwona była nie tylko z przydomka. Wojna, która rozegrała się na jej powierzchni dokładnie 30 lat temu, stanowi doskonały dowód tego, że ludzkość jest jedyną stałą rzeczą w zmieniającym się świecie. Od dwustu tysięcy lat tak samo wadliwą.
Na początku nic nie zapowiadało katastrofy - w połowie lat trzydziestych XXI wieku po raz pierwszy udało się wysłać załogową misję w kierunku Marsa. Siedmiu pionierów - dwóch z USA i Chin oraz po jednym z Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji - spędziło na Czerwonej Planecie 30 dni.
W 2043 roku na Marsie założono pierwszą stałą stację naukową. Nikt nie mówił tego głośno, ale jednym z jej najważniejszych zadań - poza oczywiście poszerzaniem naszej wiedzy na temat czwartej planety od Słońca - było sprawdzenie, czy na Czerwonej Planecie mogą znajdować się cenne zasoby naturalne. W tamtym okresie mieszkańcy Ziemi byli spragnieni surowców, których nie mogła im już zapewnić przetrzebiona planeta.
Już dziesięć lat później rozpoczęto odwierty. Ponieważ wyniszczone przez Wielki Kryzys Paliwowy ziemskie państwa nie miały środków na kolonizację Marsa, do gry wkroczył kompletnie nowy gracz - kompanie naftowe.
W latach pięćdziesiątych zaczęły powstawać pierwsze megakorporacje w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. Zbijały one fortunę na sprzedaży resztek ropy po absurdalnie wysokich cenach (za baryłkę momentami trzeba było zapłacić nawet 600 (!) dolarów). Obrzydliwie bogate firmy aktywnie działały na rzecz kolonizacji Marsa, wiedząc, że czarne złoto i zyski z jego wydobycia wkrótce się skończą. Zainwestowane w wydobycie zasobów naturalnych pieniądze były polisą na przyszłość.
Pod koniec XXI wieku Marsa zamieszkiwało już około stu tysięcy ludzi, z czego aż 70% z nich stanowili pracownicy wielkich kompanii wydobywczych. Dwie dekady później populacja wzrosła do miliona, a w 2140 roku wynosiła już ponad dwadzieścia milionów osób zamieszkałych w kilkunastu olbrzymich megamiastach.
Masowa emigracja rozpoczęła się jednak dopiero w 2152 roku, kiedy przeludnioną Ziemię zaczęły opuszczać rzesze biedoty, skuszonej programami emigracyjnymi, realizowanymi przez dziesiątki ziemskich rządów. Większość z nich niemalże w stu procentach pokrywała koszty podróży na Marsa oraz zapewniała emigrantom mieszkanie i pracę na Czerwonej Planecie. Efektem tych działań było „odchudzenie" Ziemi w przeciągu czterdziestu lat o jakieś dziesięć miliardów ludzi.
W 2230 populacja Marsa po raz pierwszy zrównała się z populacją Ziemi. W 2233 pierwszy raz ją przekroczyła. Czerwona Planeta do dziś pozostaje najludniejszą planetą w całym Układzie Słonecznym, mając prawie 30 miliardów obywateli.
Problemem szybko stał się status prawny Marsa. Planeta nie należała do nikogo, a więc nie obowiązywały na niej prawa któregokolwiek z ziemskich państw.
Gdy na Czerwonej Planecie zaczęto się masowo osiedlać, koniecznością stało się powołanie instytucji, które będzie administrować marsjańskimi ziemiami. W 2157 - po kilkuletnich sporach i licznych wymuszonych kompromisach - kilkanaście ziemskich państw utworzyło Konfederację Państw Planety Ziemia na Marsie.
Na kartach traktatu założycielskiego Konfederacji ustanowiono Uniwersalne Prawo Kosmiczne (UPK), które począwszy od 2160 roku obowiązywało na wszystkich ciałach niebieskich poza Ziemią. Do dzisiaj prawodawstwo większości planet jest oparte na Uniwersalnym Prawie Kosmicznym, w zależności od potrzeb mniej lub bardziej zmodyfikowanym.
UPK oparte było na przekonaniu, że pewne zasady moralne są wspólne dla wszystkich ziemskich nacji. Skupiało się więc tylko na zakazywaniu bezsprzecznie złych czynów: takich jak morderstwa, kradzieży czy gwałty, ale nie regulowało przepisów na temat subiektywnych etycznie działań, jak na przykład aborcja czy klonowanie. W tych kwestiach, jak napisano w traktacie założycielskim: „niech decydują człowiek, Bóg lub bogowie".
YOU ARE READING
Mars: 30 lat po Rdzawej Rewolucji
Science Fiction"Rdzawa Rewolucja - tocząca się w latach 2231 - 2232 marsjańska wojna o niepodległość. Określenie "rdzawa" pochodzi od koloru powierzchni Marsa. Był to najkrwawszy konflikt zbrojny od czasu zakończenia II Wojny Światowej. W wyniku działań prowadzony...
