Kilka tysięcy lat temu, w pewnym zakątku ziemi, gdzie ludzka noga nie stanęła, żyły ptaki. Każdy z gatunków miał gniazdo i wydzielone terytorium, które zwierzęta ustalały między sobą, najczęściej za pomocą wojen. Każdy z gatunków miał przywódcę, który walczył za rodzinę i Ojczyznę, jak zwano kawałek ziemi przydzielony każdemu klanowi.
Jednym z najbardziej walecznych i kochających swoją Ojczyznę ptaków, był orzeł. Był silnym dumnym wojownikiem. Zawsze wygrywał wszystkie walki, nigdy się nie poddawał. Miał sojuszników tak potężnych jak on sam, więc nikt nie ośmielił się go zaatakować. Jego ziemia, była miodem i płynąca, pełna lasów, łąk i strumieni. Aż do czasu....
Pewnego dnia orzeł zorientował się, że dla jego królestwa przyszły złe czasy. Jego dzieci były niezgodne i złośliwe wobec siebie. Nie miały szacunku do ojca i swojej Ojczyzny. Ich spory i kolaboracja z innymi państwami doprowadziły do upadku krainy orła. Piękne państwo zostało zagarnięte przez trzech zaborców. Jednym z nich był kruk, od lat skłócony z orłem. Od zawsze zazdrościł sąsiadowi rozwiniętego kulturowo kraju. Teraz miał szansę pokazać swoją wyższość. Drugim zaborcą był sęp. Niegdyś sojusznik orła, jednak przez krótki czas i tak dawno, że orzeł nawet nie pamiętał, jakim cudem się z nim trzymał. Trzecim złoczyńcą była wrona.
Orzeł był rozczarowany postawą swoich dzieci, które doprowadziły do upadku Ojczyzny i ich brakiem poczucia tożsamości. Jedynie garstka została przy swym ojcu. Orzeł próbował walczyć z zaborcami, jednak bezskutecznie. Poraniony, wyczerpany, musiał opuścić swój ukochany kraj. Bardzo długo tułał się po terytoriach obcych klanów. Jednak tęsknota za ojczyzną zwyciężyła. Powrócił do Ojczyzny i postanowił jeszcze raz o nią zawalczyć. Los chciał, że wtedy rozpętała się wielka bitwa między ptakami. To dawało szansę na odzyskanie wolności. Orzeł zebrał swoje dzieci i bił się z nieprzyjacielami. Niedługo później wojna się skończyła. Orzeł w nagrodę za pomoc innym klanom odzyskał niepodległość swojej Ojczyzny.
Orzeł po ciężkiej pracy zdołał scalić swoje państwo i zadbać o swoje dzieci. Jednak spokój nie trwał długo. Pewnego strasznego dnia, sęp i kruk znowu zaatakowali swojego sąsiada. Orzeł, pomimo przewagi wroga, nie poddał się. Był pewien zwycięstwa, gdyż jego sojusznicy, gołąb i sowa, zawiedli go. Postanowili dać kraj orła na pożarcie sępowi, by sami mogli spać spokojnie. Jednak sęp nie ugasił swojego apetytu orlą Ojczyzną. Wiedziony chorą ideologią, którą wymyślił, ruszył na gołębia. Jak dawniej, ptaki zaczęły że sobą walczyć. Po pewnym czasie, kruk, który postanowił zmienić front, zaatakował sępa, czym zyskał przychylność sowy, gołębia i jastrzębia.
Podczas gdy inne ptaki wydawały kukułki, tak bardzo znienawidzone przez sępy i kolaborowały z padliniżercami, orlęta chroniły je i pomagały innym klanom włączyć przeciwko sępom. Najbardziej tchórzliwe okazały się gołębie.
Pewnego dnia wojna się skończyła. Gołąb, sowa i jastrząb, zostali zwycięzcami. To oni, jak wcześniej ustalały nowy porządek świata. Postanowiono zorganizować marsz zwycięstwa, na który zaproszono nawet kruka, lecz orła nie. Orła razem z kilkoma innymi klanami, oddano straszliwemu krukowi, który swym okrucieństwem dorównywał sępowi.
Orzeł, jak zwykle, bił się o wolność. Nie liczył, który to już raz. Dla niego najważniejsze był dobro jego ukochanej Ojczyzny i dzieci. Jednak wróg okazał się silniejszy. Orzeł poddał się, ale nie na długo. Po kilkudziesięciu latach, gdy w państwie kruka zaczęło się dziać źle, orzeł na nowo upomniał się o swoje. Jego siła, dała nadzieję innym ptakom, zastraszanym przez kruka, o normalne życie.
Po pewnym czasie, chory związek wymyślony przez kruka, upadł. W orlej Ojczyźnie nastał spokój. Jednak orzeł nie był zadowolony z postępowania swoich dzieci. Wielu z nich niegdyś szło skrzydło w skrzydło z krokami. Wiele dzieci, nie pamiętało już o tym, co ich ojciec dla nich zrobił. Wiele dzieci, które chciały podążać za modą i nowym stylem życia, odleciało z Ojczyzny. Niewiele orląt pozostało wierne swojej krainie.
Wiele lat później orzeł i przywódcy innych gatunków, zebrali się na pewnej skale. Niektórzy z nich zaczęli śmiać sję z orła, inni oskarżali go o wywołanie wojny, o zabójstwa, które kiedyś dokonał sęl. Najgłośniej krzyczała kukułka. Niegdyś torturowana przez sępa, dzisiaj siedziała z nim na jednej gałęzi i wyśmiewała orła. Jastrząb, gołąb i sowa siedzieli spokojnie i nie stanęli w obronie ptaka.
- Jak to, dzisiaj się ze mnie śmiejcie, oskarżacie mnie, wykorzystujecie mnie, a pamiętacie ile dla was zrobiłem? - zapytał zasmucony orzeł - Nie pamiętasz kukułko, jak cię moje dzieci ratowały i dawały ci schronienie? Jesteś taka sama jak sęp czy kruk, obłuda i fałszywa. A wy, gołębiu i sowo, obiecaliście mi pomoc, a zostaiwliście mnie samego. Ja wam to wybaczyłem i pomogłem wam z walce, jednak wystawiliście mnie po raz drugi.
Nikt jednak nie słuchał ptaka, albo nie chciał go słuchać. Gdy wszystkie zwierzęta odleciały, z orłem został tylko sokół. Orzeł i sokół od zawsze byli przyjaciółmi, od zawsze sobie pomagali. Tylko na niego orzeł mógł liczyć.
- Nie martw się. Ja nigdy nie zapomnę tego, co dla mnie zrobiłeś. Teraz ciężkie czasy nastały dla nas, cywilizowanych ptaków. Inne państwa zapomniały o swoich korzeniach i tradycjach. Zaczęły prześcigać się się w tolerancji, której nie rozumieją. Zobacz, co się dzieje. Kraj gołębi płonie. Kruki są nieszczęśliwe. Jastrzębie także. Tyle te kraje, które pamiętają o Bogu i prawdzie potrafią być w pełni szczęśliwe - to powiedziawszy, odleciał.
Gdy na skale został tylko orzeł, szykujący się do lotu, z Nieba przemówił Bóg
- Nie bój się orle! Być może twoje gniazdo chwieje się, a inne narody z ciebie drwią, jednak to ty jesteś nadzieją moją i innych. To z ciebie wyjdzie iskra, przygotowujące na powtórne przyjście moje. Dałem ci orle moją Matkę za królową, a ty nadal się lękasz? Nie bój się orle, a walcz. Walcz o honor i prawdę, jak zawsze to robiłeś.
