"Wyślij to do 10 osób i sprawdź, co wybiorą!
1. Odpowiadam szczerze na trzy pytania od Ciebie;
2. Piszę sobie Twoje imię na ręce;
3. Daję Ci swój numer;
4. Przytulam Cię;
5. Piszemy przez trzy dni;
6. Ustawiam sobie Twoje zdjęcie na tapetę;
7. Pocałuje Cię;
8. Udajemy związek przez tydzień;
9. Mówię o Tobie same miłe rzeczy;
10. Wychodzę gdzieś z Tobą;
Odważysz się? Powodzenia!
Michelle:
"Poważnie?"
Ana:
"Tak, a co w tym złego? 😂"
Michelle:
"Ile Ty masz lat, że bawisz się w takie rzeczy? 🙄"
Ana:
"Ile Ty masz lat, że nie potrafisz się chwilę zabawić? 😒"
Michelle:
"No dobra. Ile tych numerów można wybrać?"
Ana:
"Jeden, a ile Ty byś chciała 😂"
Michelle:
"No okej, niech będzie 6. "
Zdjęcie zostało wysłane.
Ana:
"Okej, już ustawiam. Pamiętaj aby to rozesłać! 😛"
Użytkownik Anastasia Wolfcrew jest offline.
— Jasne. — powiedziała sama do siebie.
Michelle zrezygnowana odłożyła telefon na szafkę nocną i wstała z łóżka. Jeszcze w piżamie, wyszła w pokoju i zeszła schodami do kuchni, gdzie zauważyła siedzącego przy stole brata, jedzącego naleśniki.
— Hej, a Ty nie szykujesz się do szkoły? — zapytała.
— Nie mamy dwóch pierwszych lekcji, więc idę na jedenastą. Korzystam z tymczasowej wolności. — Kasper wywrócił oczami.
Zaśmiała się na słowa chłopaka. Był od niej młodszy o dwa lata, ale bardzo dobrze się dogadywali. Ze względu na częsty brak rodziców w domu, byli skazani na notoryczne spędzanie czasu ze sobą. To sprawiło, że mieli dobre relacje. Cieszyło ją to.
— Hm, mi też przygotowałeś śniadanie? — spytała, rozglądając się po kuchni.
Gotowanie było czymś, w czym Kasper odnajdował się najlepiej. Michelle nie była w tym najlepsza, więc pozostawiała to jemu. Z drugiej strony, sprzątanie przypadało jej.
— Jasne, koło zlewu. Zostawiłem ci dwa, te najlepsze. — odpowiedział brunet z głupim uśmiechem.
— Mhm. — spojrzała na talerz, na którym faktycznie były dwa naleśniki. Niestety, oba dość... Podpieczone. — No dzięki. Chyba jednak zjem płatki. — powiedziała kierując się w stronę lodówki z zamiarem wzięcia mleka.
— Do usług!
Wywróciła na to oczami. Przygotowała płatki i spojrzała na godzinę.
"Dopiero wpół do ósmej. Zdążę jeszcze na małe bieganie" pomyślała.
Zjadła posiłek i ruszyła do pokoju. Zabrała ciuchy do biegania, bieliznę i poszła do łazienki, by wziąć szybki prysznic.
YOU ARE READING
hug love •one shot•
Teen Fictionczasami jedna głupota jest w stanie zmienić wszystko.
