Never click suspicious links
Reminder: Wattpad will never ask for passwords, payment information, or other sensitive account security details.

Lepiej nie wchodzić mu w drogę

13.2K 186 25
                                        

                                                                                  Scarlett

- Zastanów się dobrze kochanie, na pewno chcesz przeprowadzić się do Luk'a?

- Tak mamo, rozmawiałam już z Luk'iem, jutro rano ma po mnie przyjechać- uśmiecham się pocieszająco do rodzicielki. W pewnym sensie ją rozumiałam, ostatnie dziecko wyprowadza się z domu.

- Rozumiem- wzdycha- pomóc ci się spakować?

- Jedź już do kancelarii, bo tata będzie zły- moi rodzice prowadzą własną kancelarię w naszym mieście.

- W lodówce masz obiad jakbyś była głodna. Kocham cię- otrzymałam od kobiety buziaka w czoło.

- Też cię kocham- brunetka wyszła z mojego pokoju, a ja podniosłam się z łóżka. Z garderoby wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować.

***

 Jestem lekko zestresowana, mój kochany braciszek poinformował mnie dopiero dzisiaj rano, że nie mieszka sam tylko z dwójką przyjaciół. Gdybym wiedziała na pewno bym się lepiej zastanowiła. Nie dawno zerwałam z chłopakiem, a wprowadzam się do domu gdzie jest dwójka obcych dla mnie mężczyzn. 

- Sky jesteś gotowa?!- od rana moi rodzice są zestresowani i smutni, szkoda mi ich, ale jednak nie chce zostać w tym mieście.

- Ogarnę się i schodzę!- odkrzykuje i wstaje z łóżka, aby przebrać się w inne ciuchy niż dresy.

- Luke zaraz przyjedzie i będzie awantura, że jesteś nie gotowa!

- Nic mu się nie stanie jak poczeka- mamroczę pod nosem.

Pov's Luke

- Czekaj, wprowadza się do nas twoja siostra, tak?

- Tak- im coś wytłumaczyć to kompletna katastrofa. Od dziesięciu minut próbuje im wytłumaczyć, że wprowadza się do nas Sky i mają posprzątać ten chlew- macie tu posprzątać- wskazuje na kuchnię, salon i resztę domu.

- Czemu nam nie pomożesz?- Ash, jak zwykle szuka kogoś kto zrobi coś za niego.

- Bo ja jadę po Scarlett i tak jestem już spóźniony- chociaż brunetka i tak pewnie jest nie gotowa.

- Ja odpadam, jadę na zebranie - mężczyzna zostaje sam na polu bitwy.

- Ja spadam, dogadujcie się sami- podnoszę ręce w geście obronnym.

Pov's Sky

Już gotowa schodzę na dół. W kuchni zauważam moją ciotkę.

- Jedziesz na wakacje do Luk'a?- patrzę zdziwiona na mamę która tylko wzrusza ramionami. Czyli jej nie powiedziała.

- Nie, przeprowadzam się do niego- mówię i siadam naprzeciw niej. Koło mnie siedzi siostra kobiety, która teraz patrzy na mnie z szeroko otwartymi oczami.

- Przeprowadzasz się do Los Angeles?

- Tia- mruczę i biorę łyk herbaty.

- Przecież to tak daleko! Dziecko, nie jesteś za młoda?- zaczyna się...

- Ciociu mam dziewiętnaście lat, poradzę sobie- uśmiecham się do kobiety.

- Ale...- zaczyna coś mówić, lecz ja zauważyłam czarny samochód Luk'a ,który parkuje przed domem.

- Luke chyba przyjechał, idę się przywitać- szybko wstałam z krzesła i prawie biegiem dostałam się do drzwi, wpadając na tors mojego brata.

- Aż tak się za mną stęskniłaś?- śmiech farbowanego blondyna rozniósł się po przed pokoju.

AndersonStories to obsess over. Discover now