Cześć
To znowu ja, wybacz że znów Cię niepokoje, to już ten ostatni raz.
Zrobię tylko kilka rzeczy.
Podejdę do okna, odpalę papierosa, moje oczy utonął w niebie pełnym ciał i żalu.
Potem wyjdę stąd, unikając mijających mnie ludzi. Wezmę najważniejsze rzeczy i uciekam w ciemność.
Jestem już na miejscu, wszędzie ciemno, wszędzie cisza, tylko szum jeziora i odbijające się światło księżyca. To jedno z ostatnich obrazów jakie widzę.
Tęsknota jest duża, ale zaraz nie będę już nic czuł. Widzę jak purpurowe marzenie spływa po rękach. Jutro znajdą, jutro zobaczą.
Obok mnie leży narzędzie do szczęścia ubrudzone marzeniami.
To już ten ostatni raz Cię niepokoje.
Cześć.
