I

21 1 0
                                        

To już dziś. Dzisiaj zacznę mą misje. To co już dawno powinnam uczynić. Robię to dla niego. Dla jego dobra. On musi mnie zauważyć. Ja muszę być jego jedyną. Jego życiem. Jego światem. Jego sensem. Dziś wypełnię mą misję. Moje przeznaczenie. Sprawię, że każdy jego dzień stanie się lepszy. Piękniejszy. Dziś zaczniemy od niej, Amako Hoei. Ona jest jedynie przeszkodą, którą muszę pokonać, na drodze do jego szczęścia. Kończę się szykować do szkoły. Patrzę na tą małą skrzyneczkę. Taka mała, a tak dla mnie ważna. Zaglądam do niej i napawam się jej zawartością. Czuję się dokładnie tak jakby on stał tuż obok mnie i gładził moją dłoń. Biorę kluczyk i małą czerwoną kłódeczkę, chowając mój skarb do reszty ważnych dla mnie rzeczy. Przez całą drogę obmyślam plan, jak pokonać pierwszą przeszkodę. Po dotarciu do szkolnej szatni, widzę go. Zmienia swoje obuwie i szykuje się do rozpoczęcia kolejnego dnia w szkole. Zauważam też i ją. Stoi, darząc go swoim wstrętnym spojrzeniem. Ona nie ma prawa na niego patrzeć w ten sposób. Wywołuje tym we mnie złość i odrazę. Upewnia mnie w moim planie. Trzeba zakończyć jej żywot. Ona jest tylko problemem a problemy trzeba rozwiązywać. Ja to zrobię. Muszę to zrobić. Dla niego. On jest najważniejszy. Zmierzam do pokoju klubu teatralnego, skąd biorę białe rękawiczki. Będą one kluczowe w dzisiejszej misji. Wyciągam mój scyzoryk, przyglądając się mu. Jestem ciekawa jak to jest mordować. Gdy zacznę w czasie przerwy obiadowej, będę miała godzinę na moją misję. Amako wychodzi z klasy i kieruje się w stronę jadalni na zewnątrz szkoły. Jest jedyną osobą, która przechodzi okrężną drogą, by podlać kwiaty koło klubu ogrodniczego. Idę za nią. Schodzimy po schodach i kierujemy się do wyjścia. Upewniam się, że nikt nas nie widział razem. Uczniowie przestali zwracać uwagę na to, że poszła inną drogą. Jeszcze raz upewniam się, że jesteśmy same. Tuż przy klubie ogrodniczym zakładam rękawiczki i wyciągam scyzoryk. Amako podchodzi do kwiatów i pochyla się nad nimi. Zbliżam się do niej. Szybkim ruchem przejeżdżam po jej szyi. Nie zdążyła nawet krzyknąć. Wpycham ją do krzaków i dobijam ostatecznym ciosem. Szybko biegnę do szatni damskiej, gdzie zdejmuję zakrwawione ubrania, a z szafki szkolnej wyciągam zapasowy mundurek szkolny. Brudny strój chowam do torebki foliowej, a ją wrzucam do mniejszej części plecaka, gdzie trzymam śniadanie. Po skończeniu sprzątania wszelkich śladów, zbieram się szybko i idę do głównej jadalni, gdzie spokojnie zjadam drugie śniadanie. Zbliża się godzina rozpoczęcia kolejnych zajęć. Ruszam do sali z resztą uczniów. W trakcie lekcji nauczycielka pyta, czy nie widzieliśmy Amako. Wszyscy powiedzieli, że nie wiedzą gdzie jest i zaczęli snuć teorie o jej zerwaniu się z lekcji. Nauczycielka uwierzyła im, a ja spokojnie się uczyłam. Po lekcjach kieruję się od razu do domu, gdyż dzisiaj to nie moja kolej sprzątać po zajęciach. W moim gródku, pod kwiatkami, zakopuje nóż. Natomiast mundurek ląduje w kominku. Palę w nim również rękawiczki. Moja misja się dopiero zaczęła, a już pierwsza przeszkoda została pokonana. Problem z Amako rozwiązany. Senpai jest coraz bliżej pełni szczęścia, u mego boku oczywiście. Sprawie by mnie zauważył i poczuł to samo co ja. On jest dla mnie wszystkim. On jest moim życiem. On jest moim całym światem.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Mar 23, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

YandereWhere stories live. Discover now