Prolog 🖤

1 0 0
                                        



●●●

Siedziałam w swoim pokoju.
Patrzyłam przez okno przez spory czas. Czasem.. zdaje mi się że pogoda pasuje do moich uczuć.. w nocy pada deszcz.. kiedy jestem samotna też pada.. ale jak jestem w towarzystwie to fałszywie grzeje słońce.

Uwielbiam oglądać księżyc. Świeci w nocy więc mniej można na niego patrzeć.

Czasem.. wpatrując się w okno widzisz więcej scen niż w jakim kolwiek filmie..

●●●

Oderwałam wzrok od pieprzonego okna. Spędziłam na patrzenie w nie już 6 godzin... zaraz miały rozpocząć się lekcje.

Położyłam się do łóżka. Lubiałam tam przesiadywać. To jest miejsce w którym spędzam najwięcej czasu odrazu po opuszczonych torach.

Leżałam.. nie mogłam spać..
Moje myśli przepełniały mi głowe i nie pozwalały na zamknięcie oczu.

Zrobiłam się senna..
Umarłam...

●●●

Umarłam na chwilę, bo odrodziłam się o 7 rano. Nie chętnie siedziałam na łóżku wpatrując się w tykający zegar.

Co zrobić?

Ubrałam czarne yeansy i zieloną bluzę i vansy.

Spakowałam mozolnie plecak, chwyciłam go i nażuciłam na plecy.. wyszłam z domu o głodzie kierując się na przystanek autobusowy.

Chwile potem mój autobus przyjechał. Usiadłam na tylnych siedzeniach mając nadzieje że kanar nie zauważy mnie w tym miejscu.

Nie zauważył, na przystanku dość blisko szkoły wysiadłam z autobusu, ruszyłam w strone szkoły.
Pierwsze udałam się do sklepiku, kupiłam drożdżówkę i wodę gazowaną.

Zaczeła się druga lekcja... na którą byłam na tyle spóźniona że nie wypada iść. Chemia to wsumie nie cud świata że musze być na każdej lekcji.

Usiadłam na ławkach w korytarzu i zaczełam pożerać drożdżówkę.

Siedziałam tam do dzwonka, wkońcu weszłam do klasy przepraszając za kolejne spóźnienie ..

Wlazłam do klasy, każdy wlepił swój zwrok w moją osobę. Spuściłam głowe w dół.

Usiadłam do wydzielonej ławki w której siedziałam sama. Wyciągnełam z plecaka zeszyt do niemca, siedziałam całą lekcje notując notatkę którą dyktowała Profesorka. Mieliśmy napisać referat o najgorszym dniu w życiu, i o planie na spędzenie walentynek/dnia singla.

          Moje plany na dzień singla:

Będę leżeć w łóżku i marzyć o tym żeby być z Tobą znowu. Czuć twój oddech na twarzy i nie martwić się przeszłością.

Chciałabym żeby moje domowe przyjaciółki zastąpiłbyś ty..

Chciałabym po prostu być tuż obok Ciebie, ale wiem, że to nigdy już się nie stanie. Nie zobacze Cię, i nie popatrze w oczy tak jak za pierwszym razem.

Będę siedzieć z przyjaciółmi, płacząc.

W końcu kartka, długopis, żyletki to jedyne co mogę kochać...

...

Nie. Nie mogę przecież wypieprzyć całej prawy babie z Niemca...

                          Walentynki:

Spędze je z Najlepszą przyjaciółką, jest dla mnie niczym siostra.

Bedziemy oglądać cudownie romantyczne filmy, i obżerać słodyczami.

Zapewnie poleci trochę łez.
Ale pięknie będzie więc.

Bo w końcu walentynki mamy spędzić z osobą którą kochamy, prawda?

***

To wypracowanie jest tak nie prawdziwe, że jedzie ściemą na 3 km.
A.. najgorszego dnia nie napisze.. bo musiałabym wypisywać każdą sekundę swojego życia.

Niby mam 14,5 lat... ale nie chce mieć ich więcej. Nie mam siły by żyć, ale nie mam też odwagi aby umierać.

,,Skomplikowanym, życiem nie łatwem".
  ^
  |
  |

Możecie spróbować to rozszyfrować, ale jest to dość ciężkie.

Lekcje się skończyły więc wyszłam z budynku... skierowałam się w kerunku domu...

***

W następnym rozdziale opis rodziców dziewczyny...

Jump..Where stories live. Discover now