Od dziecka interesowałam się historią Wonderdale. Lecz tajemnicze zaginięcia ludzi zmusiło moich rodziców do przeprowadzki. Lecz w środę znów powróciłam do miasta, lecz tym razem badając sprawę samobójstwa 17-letniej dziewczyny. Wszystko wydarzyło się w lesie. Dziewczyna powiesiła się na starym drzewie, które z pewno miało więcej niż 100 lat. Zastanawiało mnie jaka może być przyczyna podjęcia tak drastycznych decyzji. Przecież była piękną dziewczyną. Długie kasztanowe włosy, blada cera i niesamowite oczy. Ciężko stwierdzić jakiego były koloru, ale z pewnością nie jedna osoba zatopiła się w ich uroku. Lecz mimo to było w niej coś niepokojącego. Sam ubiór sprawiał że wyglądało to nieco dziwne. Miała ubraną na sobie starą pożółkniałą sukienkę. Nie miała na sobie żadnych butów i wyglądało na to że przyszła tu boso. Zanim przeszłam do przesłuchań, chciałam jak najbardziej zapoznać się z szczegółami takimi jak np czy dziewczyna już się wcześniej cięła. Nie zauważyłam nic co mogłoby przykuć moją uwagę. Odsunęłam jej włosy przykrywające ucho, a to co zobaczyłam sprawiło że przeszły mnie dreszcze po całym ciele. Bezimienna- bo jej imienia nadal nie znamy- miała za uchem jakby wypalone coś na styl przecinka. Wtedy zaczęłam się zastanawiać co może oznaczać przeciek. Czy zrobiła se go sama czy to jednak nie było samobójstwo? Zapisałam to w notatkach i oddałam ciało do ludziom od prosektorium. Robiło się już ciemno a jedyne co mogłam zrobić w sprawie to czekać na wyniki badań, więc udałam się do mojego starego domu, gdzie mieszkała moja stara ciotka. Ciocia była dość szaloną kobietą. Pamiętam że jako dziecko bałam się jej opowieści o czarownicach, i o pani jeziora. Mimo to udałam się do domu, przecież musiałam gdzieś spać. Miałam tylko cichą nadzieję że ciotka nie będzie mnie o nic wypytywać...
ESTÁS LEYENDO
Przecinek
Misterio / SuspensoStawiamy przecinki dla chwili oddechu... Ale co jeśli ten oddech będzie ostatni? W miasteczku Wonderdale zawsze działo się coś dziwnego, ale to przeszło największe oczekiwania.
