Kochany pamiętniku, dzisiaj jest najważniejszy dzień w moim życiu. Właśnie dzisiaj 1.09.2018r. rozpoczynam nowa droge swojego życia..... Bla bla bla
A kogo to obchodzi? Pewnie nikogo? Mnie to obchodzi! Nowa szkoła nowe znajomości (o ile je będziesz miała =/)
Ahhhh Ty pesymistko. Czy ja jestem normalna? Jest godzina 5:00, a ja nie śpię do tego gadam sama ze sobą? Bo przecież pamiętnik mi nie odpowie..... Koniec z tym! Nie możesz się tak zachowywać... Pffff
*Zamknęłam pamiętnik*
Wstałam z łóżka. Poszłam do łazienki jak to dobrze, że mam swoją własną.
Nalałam wody do wanny, wrzuciłam do wody moja ulubiona sól morska o zapachu miodu i kwiatu wiśni. Uwielbiam gdy na wodzie powstaje mięciutka pianka. Weszłam do wanny i spróbowałam się zrelaksować. Po 40 minutach gdy woda była już zimna wyszłam z wody i ubrałam mój cieplutki szlafrok z jednorożcem. Wysuszylam włosy. Zastanawiałam się czy je podkręcić czy może wyprostować. Postanowiłam że wyprostuje. Następnie zrobiłam makijaż który składał się z podkładu, tuszu i matowej pomadki w odcieniu nude. Teraz zostałbmi tylko wybór garderoby. Z racji tego, że jest zima postanowiłam nie ubierać żadnych spódniczek. Poza tym jestem wiecznym bledziochem więc nie będzie to korzystnie wyglądać. Założyłam więc czarny kombinezon. Zostało mi jeszcze 2h więc postanowiłam wejść na mój profil na portalu randkowym. Niestety żadnych wiadomość. Dużo serduszek ale jakby to ująć "towar" nie atrakcyjny.
Dla zabicia czasu postanowiłam obejrzeć mój ulubiony serial "Niewinne igraszki" który uwiwobialam i nie miał on nic wspólnego z dwuznacznym tytułem.
********
Dwie godziny później.....
*********
- Rose, skarbie zejdź na śniadanie - zawołała moja mama.
- Już mamo, tylko wyłacze lapka.
Schodząc po schodach wiódł mnie przepyszny zapach dochodzący z kuchni.
Moja mama stała przy kuchence nakładając na talerz pyszne pancakes moja ulubione.
- Dzień dobry mamo - podeszlam do niej i pocalowalam ja w policzek.
-Witaj skarbie, właśnie usmażyłam twoje ulubione pancakes.
-Dziękuję, uwielbiam cię, ale wiesz to nie jest zbyt odpowiednie dla mojej figury - zaśmiałam się.
- Tak, tak ale śniadanie trzeba zjeść. Na stole masz syrop klonowy, nutelle, bitą śmietanę i świeże owoce.
Nałożyłam sobie trzy pancakes. Pierwszy polałam syropem klonowym. Drugi posmarowałam nutella, a ostatni bitą śmietana i posypalam borowkami i malinami. Oczywiście zjadłam je wszystkie bo takie pyszności nie mogą się zmarnować. Potem to zrzucę. Może trochę pobiegam. Kiedy kończyłam jeść moje śniadanie do kuchni wszedł mój tata.
- Cześć Rosie, jak tam nastrój przed nową szkoła?
-Świetnie tato jestem pełna pozytywnej energii - wcale tak nie było ale nie chciałam, żeby się martwił.
- Będę już lecieć, nie chce się spóźnić. - wzięłam klucze od mojej BMki i już miałam wychodzić gdy stalo się to czego się obawiałam.
-Rose, czy Ty zamierzasz jechać do szkoły motorem? - mój tata zabrał głos
- Taaak? A czemu nie? - zrobiłam taka słodka minke.
-Kochanie czy to aby nieodpowidnia pora roku na jazde motorem?
- Tato zapomniałeś? Jestem urodzonym kierowca - podeszłam do niego pocalowalam co w policzek i pożegnałam się.
Ubrałam moja skórzana kurtkę. Wzięłam z półki mój czarny kask. Poszłam do garażu i wyprowadziłam moje maleństwo.
-Cześć skarbie, to dzisiaj. Dzisiaj jest nasz dzień. Wiem, że razem zrobimy furorę. W końcu zbierałam na ciebie całe wakacje. - wiem, kto normalny rozmawia z motorem ale ja uważam że rzeczy martwe również zasługują na czyjąś atencje.
***********
30 minut później.....
************
Zaparkowałam pod szkołą na parkingu gdzie stała większość motorów. Muszę przyznać, że ci ludzie muszą być cholernie bogaci. Wszędzie BMW, kabriolery, samochody o których można pomarzyć. Czy aby na pewno nie pomyliłam adresu? Wyciagnelam telefon z torebki. Wpisałam adres w Google.
St. Bringlood, HighSchool RendiConnor.
Patrzę na fotografie i na porównuję z budynkiem. I jedno słowo które przyszło mi na myśl to....
-Cholera! - powiedziałam na głos. Ten budynek był olbrzymi. Aż mnie ciary przeszły jak ja się tu odnajde.
-Zajebista buda nie? - ktoś objął mnie ramieniem. Wzdrygnełam się, ponieważ nie ukrywam ale to mnie zaskoczyło.
Odsunełam się by zobaczyć tajemniczego chłopaka. No i muszę przyznać, że był on bardzo przystojny umięsniony, szarym podejrzewam że około 1.80 cm wzrostu. Po prostu obiekt westchnień wszystkich dziewczyn. Niestety lub stety nie zrobił on na mnie większego wrażenia.
-Hej, może przestaniesz mi się tak przyglądać i powiesz mi jak masz na imię? - spojrzał na mnie tymi swoimi ślicznymi niebieskimi oczami.
-Rose Pickup, uczennica pierwszego roku, kierunek weterynarii. - podałam mu swoją dłoń.
-Mike Richard, uczeń drugiego roku, kierunek mechanika - uśmiechnął się pokazując swoje śnieżnobiałe uzębienie.
-Jeśli chcesz mogę Ci pokazać szkole, ale... Pójdziesz, ze mną w sobotę na imprezę.
Co on sobie wyobraża, ledwo go znam a on mi już stawia jakieś warunki i jeszcze ta impreza? Pff nigdzie z nim nie pójdę.
-W takim razie będę musiała poradzić sobie sama. Miło było poznać.
Odeszlam zostawiając go na parkingu. Weszłam do tego olbrzymiego budynku, po jakichś 5 min znalazłam sekretariat gdzie dostałam wszystkie wytyczne. Plan lekcji, kluczyk do szafki oraz mini mapkę budynku pomocna dla każdego nowego Ucznia. Muszę przyznać, że ta mapka za dużo mi nie dała. Dopiero po jakichś 40 minutach znalazłam odpowiednią klasę ale postanowiłam pójść dopiero na następną. Nie lubię się spóźniać. Właśnie wychodziłam zza zakrętu kiedy wpadłam na kogoś. Spojrzałam i nie mogłam uwierzyć w to co widzę.
-Nati! To Ty? - stałam oslupiala
-Niespodzianka! Mówiłam ci, że szykuje dla Cb coś grubego. - przytuliła mnie.
-To najcudowniejszy dzień w moim życiu! Tak się cieszę, że Cię widzę, nie spodziewałam się, że wybierzesz te same studia co ja.
-Chodź poszukamy klasy. Poznałaś już jakichś "przystojniaków".-razem wybuchnełyśmy śmiechem.
- Tak - odpowiedziałam. - Jednego idealnego dla ciebie.
****
Po szkole udaliśmy się do kawiarni. Na pyszne ciacho i kawę. Z racji tego że jestem tutaj od jakiegoś miesiąca nie zdążyłam się jeszcze rozejrzeć po okolicy. W końcu będę miała moja ukochana przyjaciółkę obok.
YOU ARE READING
Odmienna
RomanceMiłość lesbijska #294 miejsce - 30.01.2019r #91 miejsce - 30.01.2019r #10 miejsce - 23.02.2019r
