Poruszam wargami... Ale żaden dźwięk nie wypływa z moich ust.
Odkąd cię nie ma, słyszę twój głos, kiedy staram się cokolwiek powiedzieć.
Mój umysł doprowadza mnie do szału.
"Pokażę Ci widok, którego nigdy wcześniej nie widziałeś!" Wyglądałeś na szcz...
– Ja cię zostawiam pierwszy raz. To ciebie zawsze nie było, kiedy byłeś najbardziej potrzebny! — tych kilka słów sprawiło, że gimnazjalista sapnął zdezorientowany. Wydawało mu się, że zawsze był kiedy go potrzebowano, ale blizny na nadgarstku (H/C) włosego odwodziły go od tej myśli. Z każdym kolejnym dniem (E/C) oki miał na ciele kilka kolejnych cięć, z których to wydobywała się ciemna, szkarłatna ciecz.
Blondyn podniósł się z kolan i wystawił dłoń w akcie desperacji i rozpaczy, ale było już za późno.
– (Y/N)! — Zawył tęsknym tonem Katsuki, spoglądając na znikające w ciemnym dymie, uformowanym na kształt portalu, ciało przyjaciela.
Szkarłatnooki ponownie padł na kolana i przyciągnął swoje ręce do siebie pochylając głowę. Z jego gardła wydobył się przeraźliwie smutny ryk odstraszający wszystkie pobliskie ptaki.
Ops! Esta imagem não segue nossas diretrizes de conteúdo. Para continuar a publicação, tente removê-la ou carregar outra.