Poniedziałek rano Lucy zbiera sie do szkoły bardzo szybko bo jest prawie spóźniona, szybko sie ubrała i wyszła, nagle telefon zaczął dzwonić był to Alex.
-No hej nie mogę rozmawiać śpiesze sie - powiedziała dziewczyna
-Hej spokojnie czekam na Ciebie przed wejściem- odpowiedział Alex.
Mineło 15 minut Alex tak jak mówił stał przed szkoła ale nie wyglądał na wesołego.
-Coś sie stało?
-Tak nie będę ukrywać..
Chłopak zamilkł, zaczął płakać. Dziewczyna go przytuliła i też sie rozpłakała bo jeszcze nigdy nie widziała przyjaciela w takim stanie. Na ich nieszczęście zobaczyła ich Nicole, która nienawidzi Lucy bo ona "zabrała" jej Alexa, zrobiła im zdjęcie gdy stali objęci, pierwsze co zrobiła wstawiła zdjęcie na fejsa a po co tego to nikt nie wie. Lucy jeszcze raz pytała sie go co sie stało ale nie odpowiadał i weszli do szkoły.
-Lucy wiesz bardzo mi na Tobie zależy i wiesz że nie chce Cie stracić ale mój ojciec chce mnie zawieść do matki bo mówi że jestem bezszczelnym gówniarzem a wiesz jaka jest moja matka... przecież ona mnie chyba na śmierć zamęczy- wydusił to z siebie ale nie powiedział jeszcze najważniejszego
-Boże Alex przecież Twoja mama mieszka na drugim końcu Anglii..
-Ale to nie jest najgorsze...bo ja...-nie mógł tego powiedzieć zabardzo sie bał reakcji dziewczyny
-Co ? Nie rozumiem prosze Cię powiedz-Lucy mówiła z łzami w oczach
-Ehh nie wiem jak to powiedzieć ale jestem chory... lekarze dają mi rok życia albo leczenie w szpitalu i branie tysiąca leków...
Lucy zemdlała nie mogła w to wszystko uwierzyć nie dość że jej przyjaciel ma wyjechać to jeszcze przewidują mu rok życia którego nawet spędzić z nim nie będzie mogła.
YOU ARE READING
f.r.i.e.n.d.s.?
Short StoryOpowieść opowiada o prawdziwej ale i fałszywej przyjaźni. Historia opowiada o młodej dziewczynie która ma przyjaciela i ostanio dzieje się z nim cos złego a ich relacje przez to cierpią. Obydwoje zaczynają mieć problemy i szukają wsparcia u przyjaci...
