A wiec tak to się zaczęło.
Jakieś pół roku temu założyłam konto na portalu słynącym z nauki języków.
Polega to na rozmowach z randomowymi ludźmi, poznawaniu siebie nawzajem, ale także swoich doświadczeń, hobby, blabla wiecie o co mi chodzi.
A wiec przyszedł czas na mnie.
Na początku było okej. Pisałam z kilkoma osobami, było miło, ale się skończyło.
Nadzwyczajnej w świecie mnie to znudziło.
Przestałam wchodzić na apke regularnie, ale raz na jakiś czas patrzyłam co się tam dzieje.
Aż któregoś razu stwierdziłam ze chce nauczyć się hiszpańskiego, wiec sięgnęłam po pomoc do tej właśnie aplikacji.
Napisałam wiec na profilu, ze właśnie osoby które ten język znają mogą do mnie pisać.
I posypała się fala napalonych Hiszpanów(delikatnie ujmując) i zniechęciło mnie to jeszcze bardziej.
Wybrałam kilka błyskotliwych wiadomości i odpisałam.
Ale długo to nie potrwało.
Ale...
Któregoś dnia oglądając zdjęcia osób, które do mnie napisały natknęłam się na niego..
Aarona.
Pomimo tego ze jego wiadomość nie zabłysnęła wśród innych, to coś skłoniło mnie by mu odpisać. Do dziś nie wiem co to było.
Ale zrobiłam to.
W sumie nie wiem czy żałować czy nie. Ale o tym później.
A- Hola!
J- Holaaaa como estas?
A-mowisz płynnie po hiszpańsku?
J-nie, dlatego mam nadzieje ze mnie nauczysz!
~
Zaczęliśmy wypytywać się o siebie nawzajem i tak oto zdobył mój numer. Nie pytajcie.
Nie wiem. Zwykle tego nie robie. Nie wiem czy to przez hiszpański urok haha aczkolwiek wtedy byłam bardzo szczęśliwa.
I tak oto tak jak wtedy myślałam, zdobyłam zarazem kolegę jak i korepetytora. A za to jakiego przystojniache!
Uśmiech nie schodził mi z twarzy..
Do czasu.
KAMU SEDANG MEMBACA
Te amo..
Fiksi RemajaJessie poznaje go w internecie. Chłopaka, który miał dawać jej korepetycje online, lecz przerodziło się to w coś kompletnie czego się nie spodziewała. Czy Jessie da wciągnąć się w wir niespodziewanych akcji i pokocha chłopaka? i czy to przetrwa..?
