Nazywam się Olivia i mam 19 lat. Jestem niską, kształtną brunetką z oliwkową karnacją i czarnymi oczami. Od małego nie lubiłam ludzi, byli dla mnie obcy. Wychowałam się przez większość życia bez ojca. Gdy miałam 5 lat moi rodzice się rozwiedli i straciłam całkowity kontakt z tatą. Bardzo mi go brakowało i dlatego zaczęłam szukać swojego tatusia na własną rękę.
Pewnego dnia wstałam zaspana z łóżka i poszłam w stronę łazienki. Wzięłam szybki prysznic, umyłam włosy i zęby. Czysta i pachnąca otworzyłam mojego laptopa z nadzieją, że mój przyjaciel Mateusz odpisał mi na wiadomość. Z Mateusz znamy się z tysiąc lat *żartuję* i jest moim niebiologicznym bratem. Jest to bardzo wysoki blondyn, troszeczkę przy kości, ale bardzo przystojny. Uwielbiam go, więc gdy zobaczyłam jego wiadomość, że przyjedzie po mnie i zawiezie do szkoły, ucieszyłam się bardzo. Szybko pobiegłam na górę, wybrałam moje ulubione, czarne rurki z wysokim stanem i do tego jasnoróżowy sweterek. Zrobiłam szybki makijaż i wysuszyłam moje długie czarne włosy. Gdy zobaczyłam, że Mateusz stoi przed moim domem swoim czarnym BMW to szybko zbiegłam na dół i założyłam czarne converse'y.
Wyszłam z domu i zamknęłam go na klucz. Od roku mieszkam sama, bo mama z moim młodszym bratem wyjechali do Niemiec. Gdy to zrobiłam Mateusza stał przed swoim samochodem i przyglądał mi się uważnie. Podeszłam do niego i przywitałam się z nim buziakiem w policzek. Chłopak uśmiechnął się i powiedział;
-Ej młoda, ty mnie kiedyś zamęczysz tymi swoimi podwózkami!- zaśmiałam się na jego słowa, bo faktycznie jestem dosyć dużo od niego młodsza. Mateusz jest 6 lat starszy ode mnie.
-Nie przesadzaj. Jeszcze tylko niecały rok i pójdę na studia. Będziesz miał wtedy spokój- chłopak popatrzył się na mnie i zmierzył mnie tymi swoimi błękitnymi ślepiami.
-Zobaczymy czy się dostaniesz, kujonie-powiedział blondyn. Właśnie tak, kujonie, to jest idealne określenie. Jestem typowym ścisłowcem i w przyszłym roku planuję iść na studnia medyczne. To jest moje drugie z największych marzeń tuż po znalezieniu tatusia...
Nagle Mateusz zatrzymał się pod szkołą, pożegnałam się z nim i wysiadłam tuż obok mojego liceum. Wyciągnęłam telefon z kieszeni by zobaczyć czy ktoś zgłosił się do mnie na portalu, że szuka córeczki. Zaciekawiła mnie jedna wiadomość od niejakiego Liam'a. Postanowiłam się z nim umówić i zobaczyć czy jest wart bycia moim tatusiem...
*Mam nadzieję, że moje opowiadanie się wam spodoba. Pierwszy raz piszę coś na Wattpadzie, więc liczę na wyrozumiałość. Przyjmuję wszelką krytykę i rady. Love W.*
YOU ARE READING
Daddy's Little Princess
Short StoryJestem młodą dziewczyną, która nigdy nie zaznała w życiu prawdziwej miłości ojca, więc zaczęłam jej szukać na własną rękę...
