Wracałam właśnie z zakupami do domu. Zawsze w sobotę wyręczałam mamę w najprostszych zadaniach domowych. Chciałam ją trochę odciążyć. Wieczorem miałam się zobaczyć z Leonem.
Był moim przyjacielem od zawsze. Tak samo jak Gabi. Tylko im tak naprawdę mogłam powiedzieć wszystko. Znaliśmy się od przedszkola.
- Mamo! - krzyknęłam gdy weszłam do domu z zakupami.
- O już jesteś córeczko. Dziękuję. - powiedziała i zaczęła rozpakowywac torby.
- Pamiętasz że wychodzę dzisiaj z Leonem i Gabi. - przypomniałam jej.
- Pamiętam. Jutro masz urodziny i tą imprezę z przyjaciółmi Ale przyjdź do domu chociaż na chwilę. Będziemy mieć dla Ciebie prezent z tatą.
- Dobrze mamo przyjdę. A teraz już lecę się szykować do nich.
Poszłam do swojego pokoju naszykowac sobie ubrania. Wzięłam szybki prysznic i zrobiłam makijaż. Po chwili zadzwonił mój telefon.
- Hej Saro jesteś już gotowa?
- Tak Gabi za ile będziecie?
- Już jesteśmy. - zasmiala się.
- Już wychodzę.
Zebrałam rzeczy, pożegnałam się z mamą i wyszłam.
Przed drzwiami już czekali na mnie Gabi i Leon. Wyglądali całkiem śmiesznie. On wysoki przystojny i umiesniony A ona trochę niższa od siebie uśmiechnięta okularnica.
- Saro mamy dla Ciebie pewną propozycję. Bo to już czas żebyś się o tym dowiedziała. - powiedziała Gabi.
- Trochę mrocznie się zaczyna. O co wam chodzi?
- Obiecaj tylko że dalej będziemy się przyjaźnić. - powiedział Leon.
- Ej bo naprawdę zaczynam się bać.
- Chodźmy wszystkiego się dowiesz. - powiedziała Gabi.
Ruszyliśmy w stronę lasu. Dość dziwne miejsce na wyznania ale o nic nie pytałam byłam już wystarczająco przerażona.
Szliśmy tak dobre pół godziny aż w końcu doszliśmy do rzeki przecinającej las tak jak by na pół.
Pamiętam to miejsce. Od małego się tutaj bawiliśmy. To był zawsze taki nasz świat. Ale nie myślałam że w takim wieku jeszcze tutaj wrócę.
- Po co tutaj przyszliśmy? - zapytałam siadając na złamanym drzewie.
- Sara Ty wiesz wogole gdzie jesteś? - zapytała Gabi.
- Wiem. Tutaj zawsze się bawiliśmy.
- Ja idę po Mire. Ty jej zacznij wyjaśniać. - powiedziała Gabi I przeskoczyła rzekę.
Byłam w szoku. Normalny człowiek nie potrafi tak skakać. Jak to wogole możliwe?
- Jak ona to zrobiła?! - krzyknęłam i od razu wstałam.
- Sara usiądź. Posłuchaj. Ty sama potrafisz o wiele więcej rzeczy. Jutro jest dzień twoich urodzin. To jutro właśnie przestanie działać czar.
- Jaki czar? I kim jest Mira?
- Twoja matka gdy oddawała Cię pod opiekę tej rodziny w której jesteś nie chciała dopuścić do tego żebyś sprawiała im problemy z którymi nie dali by sobie rady. Z pomocą czarownika rzuciła czar na Ciebie. Polegał on na tym że twoje zdolności i głód do 20 roku życia miały nie dawać o sobie znaków.
YOU ARE READING
Inna
Teen FictionSara z pozoru zupełnie zwyczajna dziewczyna w swoje 20 urodziny dowie się ze jej życie jest zupełnie inne niż jej się wydaje. Czy poradzi sobie z prawdą o samej sobie? Kim jest kobieta którą spotka w lesie? Czy chłopak którego zna od zawsze jest jej...
