- Mira, chyba nie wrócę na święta.
Słowa siostry lekko ukuły Mirabelle w serce, jednak Gryfonka nie dała po sobie tego poznać.
- Dlaczego? - spytała podejrzliwie, mrużąc oczy.
Puchonka poprawiła swoje włosy (róż na nich już zaczął się zmywać, przez co miała już ciemny odrost), które były wyprostowane.
- Chciałabym pojechać do Allie.
- Ou - wydusiła z siebie Mirabelle. - Tak, jasne, napisz tylko do rodziców - powiedziała, nie poznając swojego głosu. - Ja muszę już iść. Umówiłam się z Han.
Gryfonka szybko ruszyła korytarzem, próbując się nie rozpłakać. Przez to, że rodzice sióstr pracowali prawie że cały rok, dziewczyny spędzały święta razem. Jednak teraz miało być inaczej - i Mirabelle nie mogła się z tym pogodzić.
Po drodze spotkała Nicolasa, który wyglądał, jakby chciał z nią porozmawiać, jednak widząc jej minę i łzy w oczach, natychmiast zrezygnował. Greengrass nigdy nie wiedział, jak zachować się w takiej sytuacji, więc po prostu zostawił Swanson samą - bał się, że pogorszy sytuację, a jego przyjaciółka poczuje się jeszcze gorzej.
Mira nie zwróciła uwagi na chłopaka, przez co normalnie plułaby sobie w brodę. Jednak teraz nie było normalnie. Miała zostać sama. W święta.
Nagle na kogoś wpadła, przez co się zatoczyła. Łzy w jej oczach zamazały jej obraz, jednak po zauważeniu złotych loków, od razu rozpoznała Puchonkę.
Mira pociągnęła nosem, przecierając oczy dłońmi.
Hannah spojrzała na przyjaciółkę zdziwiona. Widziała się z dziewczyną zaledwie godzinę temu, a humor Gryfonki drastycznie się zmienił.
Blondynka poprawiła swoją sukienkę o barwie żółci. Jej kolor bardzo pasował do cery dziewczyny. Dzisiaj wyglądała naprawdę ślicznie - związek z Regulusem naprawdę jej służył. Puchonka wręcz promieniała!
- Mira, co się stało? - zapytała Hannah, przytulając ją.
Mirabelle pociągnęła nosem po raz kolejny, zamykając oczy. Od jej przyjaciółki biło takie cudowne, kojące ciepło. Było jej tak miło w objęciach Glowstone... Mira wiedziała, że była naprawdę ogromną szczęściarą, mając taką przyjaciółkę.
- P-Penny... Spędza święta z A-Allie - powiedziała, a po jej policzkach spłynęły łzy. - Zostanę sama...Sama, rozumiesz?! W święta!
Dziewczyna rozpłakała się na dobre, wtulając się w Hannah, mocząc jej tym samym sukienkę, oraz zostawiając czarne plamy po tuszu do rzęs.
- Mira... To dobrze, że spędza czas z przyjaciółką... Wiesz, że wzięłabym Cię do siebie, ale jedziemy na święta na Hawaje, do moich dziadków. Przepraszam, Mira - odparła lekko smutna Glowstone, przytulając mocno Mirabelle.
Gryfonka zacisnęła usta, aby z jej ust nie wydobył się szloch.
Zapowiadały się samotne święta.
🍪🍪🍪
Mira w końcu pogodziła się z faktem, iż jej święta będą inne niż wszystkie - więc zaczęła się do nich przygotowywać. Miała nadzieję, że jednak ktoś zaprosi ją do siebie, lub ona kogoś do swojego domu, chociażby w ostatniej chwili.
Gryfonka ubrana w szare dresy oraz top w kolorze ciemnego fioletu, siedziała pod kocem, oglądając świąteczne filmy i jedząc słodycze.
YOU ARE READING
Kakao • Mieter •
FanfictionWszystko zaczęło się od czekolady. A na kakale się skończy. Historia miłosna dwójki wspaniałych osób. Szkoda tylko, że miłość ta została zignorowana przez Gryfonkę. OneShot!
