Maka paka spokojnie polerowala swoje juz umyte kamienie przy (jej zdaniem) bardzo dobrym piwie. Jej plany przerwala nagla chec zdobycia bardziej dojebanej ilosci kamieni i alkoholu. Przypomniala sb wlasnie ze goscie mieli dzisiaj przyjsc do niej na "MELANSZ DZIWKIII" po kolacji wiec pomyslala ze i tak kurwa bedzie musiala to zrobic chyba.
Maka paka: wyjme najpierw swoj zajebisty motor zza tego złotego wypolerowanego i jakze zajebistego kamienia w mojej super wielkiej i tez złotej willi.
Narrator: Ey PAKA a nie lepiej pojechac tym jakże prestiżowym Lamborghini? Bo raczej sama nie dasz rady sama przesunac tego glazu.
MP: JAAA NIE?!!?!??!?!?!???!?! JA NIE!?!?!??!?!?!
MP: POTRZYMAJ MI KURWA PIWO!!1111!11!!1
*maka paka przesuwa kurwa ta skale jakims cudem*
MP: NO I CO TERAZ LYSA PALO?!?!?!
MP: widzisz to kurwa???????? Ja to jestem kozak!
N: tsssaaaa...
MP: NIE WYSTARCZAJACO UDOWODNILAM? Hmmm?! Jak chcesz to ci kurwa niebo podniose.
N: a weeez przestan wgl pierdolic juz.
MP: ey kurwa, autor! Wez mi tu wypierdol za drzwi tego narratora bo nie wiem co zrobie zaraz!
Autor dobranocnego ogrodu: yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy... Sory ale nie. Nie bedziesz mi mowila jak mam zyc bo dzieki mnie wgl istniejesz xDDDDD
MP: no fajnie kurwa. Dobra pierdole wyjeżdżam w Bieszczady.
A: ym miałaś chyba po kamienie i piwo jechac autysto zjebany.
MP: taaa dzieki ze przypominasz zjebie. Ale pozniej wyjezdzam bo tak sie kurwa nie da
N: dobra spierdalaj. Jedziesz po te rzeczy czy nie?!
MP: no dobra już ogar kurwa
Takze maka paka pojechala swoim zajebistym motorem do BIEDOnki bo nie chciała wydawac tyle hajsu na piwo dla dla tych biedakow co pozniej przyjada bo kurwa po co xD
Kupila cokolwiek i wybrała sie jeszcze do swojego prywatnego lasu po kamienie do swojej dojebanej kolekcji
*NIEOCZEKIWANY ZWROT AKCJI - DZIEJE SIE*
Przyszedl do niej somsiad ten zjeb z willi obok i zapytal co tam sie odpapieza u niej ale zbyt zdezorientowalo ja to niecodzienne zachowanie bo ten somsiad to grzybiarz i niemowa kurwa jakas wiec przejechala mu po stopach i pojechala dalej
MP: ej ty kurwa narrator debilu paczaj jaki kamien znalazlam!
N: no widzee to go se wez jak chcesz
MP: tyle ze on jakis taki zjebany no wyglada jakby jakis opetany byl
N: ja tam sie na kamieniach nie znam rob co chcesz kurwa
takze ten no
maka paka odprawila swoje rytualy zaklatwowała tego kamienia rzucila tam na niego jakie dziwne zaklencia kurwa z anime jakas kula ognia czy cos no nw
iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Zdechla LOL
-------------------------
no takze tego
melanzu raczej n bdz
YOU ARE READING
Maka Paka [ŁAN SZOT] XD
ParanormalMiałam chwilową wenę wjenc jest XD ostrzeżenie: to opowiadanie jest bez sensu i wgl jakieś dziwne sory, nudziło mi sje xd
![Maka Paka [ŁAN SZOT] XD](https://img.wattpad.com/cover/169048127-64-k647325.jpg)