I

23 0 0
                                        

   Czwartek 8:15

   Mamy jeden z cudowniejszych dni. Ciepło, przyjemny wiaterek, słońce tak pizga w oczy,że nic nie widzisz. Pogoda dopisuje, sen też dopisywał i przez to muszę zapierdalać do szkoły. Chociaż jak patrzeć na całą sytuacje od innej strony to nie muszę  się śpieszyć bo i tak jestem spóźniona. Dwa razy się nie spóźnimy, co? 

   Nie mieszkam jakoś wybitnie daleko od tej wspaniałej placówki, jak mam być szczera to średnim tempem jestem w ciągu 10 minut maksymalnie. Już wiadomo gdzie problem, moja podświadomość wie, ze skoro mam blisko to nie muszę się śpieszyć i co robi? Dokładnie tak, drzemki, przez które od pierwszej klasy dzień w dzień jestem spóźniona na lekcje.

  Poprawka nie dzień w dzień. No właśnie... Poniedziałki dzięki dyrektorce zaczynam od 3 godziny lekcyjnej. Wtorek i środa to przykłady dlaczego szkoła branżowa to nie do końca przemyślany wybór bo muszę na 6 być na praktykach, a czwartek i piątek to jak zwykle utrudnianie życia czyli lekcje na 8 rano. 

   Dobra skoro dałam już informacje, które nikogo nie obchodzą to parę słów o mnie, co? Mało zachęcająco to zabrzmiało, zgadzam się... 

No więc tak, jak zdążyłeś zauważyć, czytasz to wszystko z damskiej osoby, czyli uwaga niespodzianka dududuudu jestem dziewczyną, Yeah dobra dalej. Niska i to w chuuuj, biust praktyczni nie widoczny, dupa przez geny za to aż za bardzo widoczna. Talia osy więc ponoć nie mogę narzekać, ale szukanie spodni gdzie w biodrze jest rozmiar 38 a w pasie 34 to katorga, a pasków nienawidzę. No wracając to moja mordka do najcudowniejszych nie należy, ale trochę umiem w makijaż. Generalnie typowy człowieczek.  Włosy do biustu z ciemny brąz z grzyweczka, oczka brązowe i małe pieguski. O tak, kocham je tylko szkoda, ze mają tendencje do znikania.

  Skoro już wiesz jak chujowa jestem z wyglądu i już to sobie wyobraziłeś to mogę objaśnić, że już jestem w szkole. No 27 minut spóźnienia to każdy by powiedział, ze nie opłaca się iść na lekcje, ale nie ja. Nie jestem typem kujona co to to nie, ale szanuje kogoś prace, a dwa to matma. O dziwo lubię ją. 

  Bunty i nie bunty mam za sobą, na wagary już nie chodzę bo mi się nie chce. Uczę się nawet okay jak na zapamiętywanie tego co było na lekcji. Dokładnie, nienawidzę marnować czasu wolnego na powtarzanie materiału, wole się skupić i mieć spokój później niż się męczyć.

   Wchodzę spóźniona do klasy i ślę mojej najukochańszej nauczycielce lekko widoczny uśmiech, przepraszam za spóźnienie i siadam do ławki gdzie czeka już na mnie... no nie kolega i nie przyjaciel, taki pomiędzy jest. Widzę już uśmiech. No tak, zakład....

   Ciekawy jaki?  Adrian bo tak ma na imię mój kolegoprzyjaciel założył się ze mną ( a to bardziej ja dałam propozycje zakładu by się zmotywować), że za każde spóźnienie on dostaje batonika. To był najgorszy pomysł w moim życiu,a  generalnie rzadko owe mi się zdarzają. 

   Skubany widzi, ze pamiętam o zakładzie. Papa moje princepolo... w sumie to dobrze bo kupiłam złote,a  wole zielone.

-Masz i nie gap się tak na mnie. - rzuciłam na jego zeszyt jeszcze do nie dawna mój smakołyk i pożerałam morderczym wzrokiem towarzysza

  -No, no widzę, ze pamiętasz o naszym zakładzie. -Małpa, dobrze wie, że rzadko udaje mi się przyjść na czas.

  Kim jest Adrian? To mój taki towarzysz szkolny, tak ogólnie to dobry kontakt mam tylko z nim w klasie. No i sobie tak gadamy, nie ma wyjścia. Na początku drugiej klasy ukradłam go na wszystkich przedmiotach. Wie jaki mam charakter i wie, że można się pośmiać.

  Tyle w temacie Adriana, nie chce gadać o nim. Lekcja się kończy super, a o czym myślę? O tym jak łatwo spierdolić sobie życie.


sialallala teleportacja

  W pierwszej klasie branżówki nie kryłam się jaka jestem, na starcie spytałam wszystkich dziewczyn w klasie czy są bi, no jak się dowiedziałam, to żadna nie jest. Mówi się trudno, nie? Integracja klasowa też minęła jako tako, każdy się tylko upewnił w tym, że jestem zboczona. 

  Jak zaczęłam? Dość wcześnie, niewinnie i prosto. 

   Ale to kiedy indziej 



 666 

FWBStories to obsess over. Discover now