Marnie to nastolatka po przejściach aby oderwać się od swoich problemów postanawia wyprowadzić się do swojego starszego brata który mieszka w LA. Nowa szkoła, nowa przyjaźń, Nowa miłość?
Dopakowywując swoje walizki poszłam jeszcze pożegnać się z mamą. -Och... Córciu musisz wyjeżdżać -Mamo dobrze wiesz, że nie mogę zostać w tej szkole... Wiesz jakby się to skończyło -Dobrze zanim wyjdziesz zjedz coś -ok idę znieść walizki Wchodząc na górę słyszałam tylko gdy wołała swojego tymczasowego partnera aby mi pomógł. Szczerze nie lubiłam go wydawał się tak jakby był z innej planety. Moje zdanie jest nie ważne ale ważne jest aby mama była z nim bezpieczna.Zwłaszcza teraz żeby kogoś miała kto ją wesprze po śmierci taty. Niby minęło pół roku ale mama cały czas płacze w poduszkę, nie powiem bo ja też. A tak wgl pewnie chcecie wiedzieć dlaczego się wyprowadzam. A właśnie dlaczego, że w szkole byłam nie zbyt lubiana prześladowana, wyzywana itp. Teraz wyprowadzam się do LA do mojego kochanego brata jest ode mnie o dwa lata starszy. Ma na imię Aaron. Wyszłam z domu kierując się jeszcze do sklepu po coś do jedzenia na podróż. Wyszłam ze sklepu i od razu skierowałam się na przystanek autobusowy. Potem kierując się na samolot. To teraz może troszkę o mnie. Mam na imię Marni jestem chudą wysoką brunetką o brązowych oczach i pełnych czerwonych ustach. Nigdy nie miałam przyjaciółki a co dopiero paczki przyjaciół, chłopaka miał ale mnie wykorzystał a ja z nim zerwałam był szkolnym bad boy'em dlatego właśnie wszystkie moje przygody w szkole.Wszyscy wtedy nienawidzili mnie za to co zrobiłam bo "podobno" Bardzo mu na mnie zależało. Chodząc do mojej starej szkoły byłam szarą myszką,kujonką. Teraz mam zamiar zmienić moje życie o całe 180°.Będę po prostu zimna suką. Wszystkiego trzeba w życiu spróbować prawda? Nim się obejrzałam byłam już w LA.Wyciągnęłam z kieszeni mojego iPhona i napisałam do Aarona: Do Aaron: Hej Aaron za jakieś 15 min powinnam być na lotnisku do zobaczenia😘 Od Aaron: Dobrze siostrzyczko za chwilę będę 😉 Teraz podziwiałam LA. To miasto jest przepiękne. Zaczęłam się zbierać przed chwilą podeszła do mnie stewardesa i powiadomiła,że za chwilę do lecimy do celu. Gdy wysiadłam od razu zauważyłam wysokiego dobrze umięśnionego blondyna o błękitnych oczach. Był to mój braciszek. Zaczęłam biec i rzuciłam się mu w ramiona. -Cześć sio! Ale ej ej... Udusisz mnie zaraz -oj sorki po prostu tak się za tobą stęskniłam.. -tak wiem ja za tobą też STRASZNIE! -W tej chwili wziął mnie na ręce i zaczęliśmy się kręcić wokół własnej osi zaczęłam krzyczeć że szczęścia -Aaaaa puść mnie... Ja chce na ziemię! -Właśnie ci pokazałem jak bardzo się za tobą stęskniłem -Dobrze już wiem. Jak bardzo mnie kochasz braciszku -Dobra to chodź do samochodu Gdy już dojechaliśmy ujrzałam wielki biały dom z basenem.
¡Ay! Esta imagen no sigue nuestras pautas de contenido. Para continuar la publicación, intente quitarla o subir otra.
Nie wiedziałam że mój brat ma taki super dom! Ja wysiadłam z auta zabierając moją torbę a Aaron zabrał moje walizki. Nie mogłam napatrzeć się na ten piękny budynek. Z zamyślenia wyrwał mnie głos mojego Brata. -Twój pokoju jest na górze po prawej stronie na samym końcu. Nic nie odpowiedziałam tylko wyrwałam kluczyki mojego brata z jego rąk i pobiegłam na górę mijając salon i kuchnię. Gdy weszłam do mojego pokoju nie mogłam się napatrzeć. On jest PRZEŚLICZNY! Jest bardzo ładnie umeblowany i w moich ulubionych kolorach czyli czerni bieli i odrobinie szarości. Mam wielkie łóżko obok jest szafka z lampką