1 ROZDZIAŁ
Siedziałam na łóżku, patrząc się ciągle w laptop. Szukałam dobrej pracy, bo chciałam nabierać 10 tysięcy na wyjazd do Holandii. Miałam na to ponad 2 miesiące. Z początku myślałam że nic nie wyjdzie z tego, ale moja koleżanka mnie przytym wspierała, i przestałam w ten sposób myśleć. Zakręciło mi się trochę w głowie, wtedy położyłam się na kanapie, po czym zasnęłam. Gdy wstałam pomyślałam, że wejdę na fb. Przeglądają posty, znaczą pisać do mnie chłopak
Joe - Hej!
Ja - Cześć, znamy się?
Wtedy nadeszła burza, która rozłączyła internet i światło. Naszczęśnie nie było tak późno i przez moje okno, przeszły skrawki słońca. Usłyszałam wtedy pukanie do drzwi. Myślałam że to mój brat, i poszłam spokojnym krokiem do przed pokoju. Lecz gdy uchiliłam klamkę, nie zauważyłam nikogo. Porozglądałam się po podwórku, lecz nie było żadnego śladu. Po chwili stwierdziłam, że po prostu przesłyszałam się.
Wchodząc na górę znowu zaczął dochodzić dźwięk dzwonka. Nie zwracałam na to uwagi, lecz coraz bardziej tak robiłam to sytuacja pogarszała się. Chwiciłam za telefon, który akurat leżał koło mnie. Postanowiłam że zadzwonię do koleżanki Zuzanny. Lecz ku mojemu zdziwieniu nie było sygnału. Było to przerażające bo nigdy tego nie było...
