Jechałyśmy wczesnym wieczorem. Około godziny 18. Było jeszcze jasno, w końcu to wiosna. Oparłam głowę o szybę i wpatrywałam się w chmury. Już zasypiałam gdy Judy zahamowała przy komendzie.
-Amy wstawaj! W pracy nie śpimy!-zaśmiała się.
-Ja nie spałam. Patrzyłam na chmury-przetarłam oczy.
-Ta, chyba na powieki- otworzyła drzwi auta.
Weszliśmy na komendę a potem do biura Lucasa.
-Więc, o co chodzi szefie?-zapytałam mrużąc oczy.
-Pobito młodą dziewczynę. Nie znamy jej nazwiska ale wiemy że ma na imię Kate. Jest w szpitalu na Morawskiego. Postarajcie się szybko rozwiązać tą sprawę a nie tak jak ostatnio- Lucas przewrócił oczami.
-Tak, szefie- spojrzałam na czubki moich butów. Po chwili stania ruszyłyśmy z powrotem w stronę samochodu.
***
-Jedziemy sprawdzić kamery?- zapytała po chwili Judy.
-Dzisiaj już nie możemy..-odrzekłam-Ale napisze dzisiaj do Briana to może na jutro będziemy je mieć.
-Miejmy nadzieję.
Po chwili dojechaliśmy pod szpital. Może lekarze nam coś powiedzą. Na korytarzu ośrodka złapałam pierwszego lepszego doktora i zapytałam o Kate.
-Tak, tak. Jest w sali numer 13. A o co chodzi?
-Prowadzimy sprawę jej pobicia. Możemy porozmawiać?-zapytała partnerka.
-Ależ oczywiście! Proszę za mną- odrzekł lekarz i zaczął iść długim korytarzem. My za nim.
Gdy doszliśmy do sali 13 wstrzymałam oddech. Nie lubię ostrych widoków. Ale w tym przypadku to takie obrzydliwe nie było. Ugh.
-Oj- westchnęła Judy-Posiniaczona..
-Dokładnie. Ktoś ją zepchnął ze schodów- skrzywił się lekarz.
-A kto wezwał pogotowie?-wtrąciłam.
-Sąsiadka. Twierdzi że znalazła już ją w takim stanie. Ale jeszcze nie widzałyście kamer, prawda?
-Jutro zobaczymy je.
-Tak myślałem. Cóż.. więcej wam nic nie powiem bo nie wiem. Badania jeszcze nie zostały zrobione.
-No dobrze, pan i tak dużo nam pomógł-uśmiechnęłam się lekko.
***
-Odwiozę cię. I tak dzisiaj już nic nie zdziałamy- przerwała nieznośną ciszę.
-Mhm-odparłam nieznacznie.
Policjantka zatrzymała się przy żółtym domku. Moim domku. Nie lubiłam hałasu więc mieszkam na przedmieściach. Pomachałam jej na pożegnanie i podeszłam do drzwi. Ona już odjechała. Przekręcając kluczyk słyszałam ciche szczekania psów z sąsiedztwa. Gdy tylko weszłam do domu, od razu poszłam się myć. Zdąrzyłam rozebrałać się do bielizny gdy nagle usłyszałam trzask. Jestem przewrażliwiona więc założyłam szybko ręcznik i wyszłam sprawdzić czy to nie złodziej. Zaglądnęłam do salonu. Zamarłam na ten widok.
YOU ARE READING
Zbrodnia Doskonała
Mystery / ThrillerPobito młodą dziewczynę. Tą sprawę szef przydziela Amy Hall i Judy Kerch. jak potoczą się losy dwóch policjantek? Czy Nicole okaże się być winna? Kim jest tajemnicza postać? Czy da się prowadzić dwie sprawy na raz? Dowiesz się czytając tą książkę! _...
