Historia która wzruszy cię do łez.
Opowiada ona o pewnej rodzinie która postanowiła kupić psa swojej córce.
Co stało się dalej? Dlaczego zrobili bezbronnemu i kochającemu pieskowi takie okrócieństwo?
A więc zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Rodzina Tomhsonów szykowała się do nich. Mama- Katarzyna i Tata- Tomasz, zastanawiali się co kupić swojej córce julii pod choinkę. Julia miała wszystko co chciała dlatego trudno było kupić jej coś czego jeszcze nie miała. Julia nie była do końca dziewczyną która się wywyższała tym że jest bogata. Była zwykłą dziewczynką za co inni bardzo ją lubili. Miała wielu przyjaciół. Bardzo kochała zwierzęta. Pewnego dnia usłyszała rozmowę rodziców: - przydałby się jej nowy telefon - i komputer - może jakaś biżuteria? - Dobry pomysł pójdziemy do jubilera
Dziewczynka nie chciała nic takiego. Weszła do salonu i przerwała rodzicą dyskusję. - Mamo, tato....- powiedziała - tak kochanie? - spytała mama - Bo ja... ja nie chcę żadnej biżuteri, telefonów ani innych rzeczy ma je już.... - a co byś chciała córciu? Spytał ździwiony tata. - Chciałabym pieska... - Psa???? Ździwili się rodzice - Kochanie, posiadanie pieska to bardzo duża odpowiedzialność Wiąże sie to z dużymi obowiązkami... nie wiemy z tatą czy dasz sobie z tym radę... - Mamo będę opiekować się nim najlepiej jak potrafię... Będę wychodzić na spacer, dawać mu jeść, uczyć posłusznośći... mamusiu, tatusiu zgódźcie się proszę... Rodzice po długich namowach zgodzili się na pieska. Powiedzieli że kupią na to julia powiedziała... - nie nie kupujcie mi go... - ale przedchwilą chciałas miec psa - powiedział tata - ja chcę ale nie żebyście go kupywali ale żebym wzięła ze schroniska.. one potrzebują pomocy.. czekają na dom i miłość którą chcę im dać...
Rodziców zamurowało nie sądzili że mają córkę tak kochającą zwierzęta.
Nadszedł dzień świąt Dziewczynka bardzo cieszył się że już dzisiaj zobaczy swojego nowego pieska. Pomagała rodzicom w przygotowaniu potraw. Kiedy wszystko było gotowe i zasiedli do stołu dziewczynka jak nigdy poprosiła rodziców aby teraz dostała swój prezent. Kasia i tomasz zgodzili się. Wręczyli julii psa oraz akcesoria ( smycz, obroża, miska, zabawki itp.) Bardzo się ucieszyła.. dała na imie jej Sonia. Pies był bardzo grzeczny ale nie był to szczeniak. Miała około 3 lat. Julka tak jak obiecywała bardzo się nią opiekowała. Było widać że bardzo się kochają. Rodzice byli szczęśliwi.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.