Hej mam na imię Jagoda dzisiaj jest mecz i trochę się stresuję nie moge znaleść spodni.Znalazłam ale zaraz się spuźnię i nie będe grać.Pani wtedy na mnie nakrzyczy bo jestem bardzo dobra w ręczną.Tak wogóle moja pani ma na imię Ewa.Szybko muszę zjeść śniadanie i iść do Natali.Natalia to moja koleżanka,fajna jest.Teraz szybko idę jestem hej mamo hej tato i hej Julka.Julka to moja siostra czasami się z nią kłuce.Dobra mecz się zaczyna szybko biegniemy.-Wika podaj do mnie.GOL -brawo jagoda.Dziekuje Wiktoria.A teraz dawaj Misia strzelisz GOL znowu jakiego mamy dzisiaj farta.Nika podaj -Jagoda podaj. Masz dzięki no nie jak ta piłka wiktori mogła wypaść.No przecież złapałaś.Dobra teraz musimy strzelić.No nie kurcze podaj ja nie moge jak mogłaś nie dorzucić teraz oni strzelą gola ja nie ma gola brawo Asia za to że obroniłaś dobra koniec meczu.Teraz idę do rodziców hej.Hej moge na liptona??-Jagoda im więcej bedziesz piła tym bardziej bedzie ci się chciało do toalety.No wiem,dzięki.
-prosze.Dobra dziewczyny choćcie do szatni.
