Cześć. Nazywam się Loren. Mieszkam w małym miasteczku pod Londynem, a właściwie to mieszkałam. Dzisiaj przeprowadzam się do Londynu na studia. Trochę się obawiam tego wszystkiego, ale jestem dobrej myśli. Zaczynam wszystko od początku.
- Loren, jesteś gotowa? - krzyczy tato z dołu.
- Tak tato, już schodzę - odpowiadam.
Szybko przelatuję wzrokiem po moim pokoju. Będę za nim tęsknić. Nagle poczułam coś mokrego na moim policzku. No tak wzruszyłam się. Postanowiłam, ze będę się już zbierać, bo zaraz będę całkowicie płakać. Pewnie teraz zapytacie, a gdzie mama? Moja mama umarła, gdy miałam 5 lat. Miała raka. Gdy zeszłam na dół ubrałam buty i wsiadłam do samochodu, gdzie czekał na mnie mój tato. W ciszy odjechaliśmy. Podczas drogi żadne z nas się nie odezwało. Po jakiś 2 godzinach dojechaliśmy na miejsce.
- Kiedy ty córciu wyrosłas? Jeszcze nie dawno byłaś taka mała, a teraz zaczynasz studia w wielkim mieście - powiedział tata.
- No niestety, tak szybko ten czas leci. - odpowiedziałam.
- Będzie mi córciu Ciebie brakowało- powiedział ze smutkiem moj tata.
- Mi ciebie tez tatusiu, ale nie martw się, będziemy się widywali najczęściej jak się da, będziemy dzwonili. Mamy XXI wiek. Spokojnie, tato - uspokoiłam tatę
- Tak, wiem, ale mimo wszystko martwię się.- powiedział tata.
- Naprawdę nie masz o co. Dam sobie radę. A gdyby coś się działo będę do Ciebie natychmiast dzwonić- powiedziałam.
- Dobrze Córciu. Ja już muszę się zbierać, praca wzywa. Zadzwoń do mnie jak będziesz miała chwilę wolnego czasu.- poprosił tata.
Pożegnalna się z tatą i poszłam do swojego mieszkania.
Gdy otworzyłam drzwi, byłam zachwycona. Moje mieszkanie było jasne, duże. Czyli takie jakie od zawsze marzyłam. Po ogarnięciu wszystkiego postanowiłam pójść się umyć, a następnie położyłam się spać. Jutro będzie przede mną ciężki dzień.
—————
Hej Kochani! Pierwszy raz w życiu pisze coś takiego hahah❤️ Mam nadzieję, ze będzie się wam podobało 🤪 Buźka
Rozdział I zawiera 300 słów.
CZYTASZ
nie KOCHAM CIĘ
Teen Fiction17-nastoletnia Loren wyprowadza się do innego miasta na studia. Czeka ją tam dorosłe życie. Nowe znajomosci, wzloty i upadki. Pewnego razu wpada na szkolnego Bad Boya- Arona. - Jak łazisz, idiotko- krzyknął Aron. -Nie drzyj się na mnie. Patrz Jak ty...
